Zainteresowanie przemysłu drukiem 3D jest coraz większe

    Karolina Furyk-Grabowska z firmy 3D FLY

    Polski rynek druku 3D to ciągle rozwijający się segment przemysłu. Faktem jest, że rynki zachodnie nas wyprzedzają: po pierwsze dlatego, że za granicą o wiele więcej pieniędzy przeznacza się na badania i rozwój, a po drugie – świadomość zagranicznych klientów jest o wiele większa. Jednak mimo to mamy świetnych producentów drukarek nie tylko FDM, ale i np. SLS, którzy zdobywają rynki zagraniczne i cieszą się dużą popularnością.

    Wiele osób uważa, że za 10 lat druk 3D będzie stanowił ok. 50% całego wytwarzania. Moim zdaniem druk 3D nie wyprze technologii konwencjonalnych, lecz będzie ich komplementarnym uzupełnieniem. Tam, gdzie można wykorzystać z powodzeniem metody konwencjonalne, druk 3D nie znajdzie zastosowania. Jeśli chodzi o technologie, na pewno nastąpi rozwój w kierunku druku kompozytowego i medycznego. Druk 3D oznacza nowe możliwości dla osób niepełnosprawnych i chorych, czego przykładem są protezy kończyn górnych o specjalnych zastosowaniach, endoprotezy dla psów czy cortexy.

    Zainteresowanie przemysłu drukiem 3D jest coraz większe. Duże firmy mają działy szybkiego prototypowania, a druk 3D wykorzystują na co dzień. np. w dziale utrzymania ruchu. Mikro- i małe przedsiębiorstwa również coraz chętniej sięgają po druk 3D, korzystając z usług firm zewnętrznych.