Czy czwarta rewolucja przemysłowa zrealizuje się sama?

-Andrzej Soldaty

Źródło: Fotolia

„Jedyną stałą rzeczą jest zmiana” – myśl ta przypisywana Heralitowi z Efezu nie traci na aktualności i można ją odnieść do wszystkich obszarów ludzkiej aktywności, a więc również do działalności przemysłowej.

Przemysł uważany jest wprawdzie za bardziej konserwatywny i wolniej ulegający chwilowej modzie niż choćby działalność marketingowa, ale z drugiej strony skala zmian w dwustuletniej historii przemysłu osiągała już trzykrotnie poziom rewolucji. Do tych przełomów odnosi się pojęcie „zmiana paradygmatów wytwarzania”. Można je obrazowo opisać jako nagromadzenie ewolucyjnie rozwijanych innowacji w danym obszarze do takiego stopnia, że powszechnie dotychczas uznawany model czy też wzór funkcjonowania danego obszaru wymaga zasadniczej zmiany.

Mówiąc o paradygmatach w obszarze wytwarzania, odnosimy się do trzech zintegrowanych komponentów, a więc typów systemów wytwarzania, architektury produktów oraz modeli biznesowych wprowadzania produktów na rynek.

Motorem zmian w tej układance są zarówno innowacje technologiczne, jak i trendy rynkowe oraz społeczne. Obecna kumulacja tych czynników wywołuje kolejny przełom, określany mianem czwartej rewolucji przemysłowej. Personalizacja produktów, rekonfigurowane i zdecentralizowane systemy wytwarzania, aktywna rola produktu w procesach wytwórczych i rynkowych, rozwój produktów hybrydowych łączących cechy fizyczne z dostarczeniem wymaganej przez klienta funkcjonalności to tylko niektóre elementy tworzące nowe paradygmaty w działalności przemysłowej.

Czynnikami umożliwiającymi i stymulującymi powyższe zmiany są innowacje techniczne, a właściwie – synergiczne połączenie trendów, wśród których szczególną rolę odgrywa cyfryzacja przemysłu. Dzięki rozwojowi techniki rzeczywistością staje się funkcjonowanie systemów cyberfizycznych, w których proces wytwarzania prowadzony jest równolegle w dwóch warstwach: wirtualnej i fizycznej, a także zaawansowana automatyzacja i autonomizacja środków produkcji czy nowy poziom komunikacji M2M oraz człowiek-maszyna.

Równocześnie z czynnikami technicznymi bezpośredni wpływ na zmianę paradygmatów wytwarzania mają czynniki społeczne związane między innymi z efektem zmian demograficznych. Podobnie oddziałują zmiany rynkowe, np. powstawanie tzw. „outcome economy”, w której popyt klienta nie dotyczy już samego produktu, ale efektu, jaki ten produkt przynosi, czy też „sharing economy” zamieniającej potrzebę posiadania produktu na potrzebę dostępu do możliwości zaspokojenia konkretnej potrzeby.

Można śmiało przyjąć tezę, że skala i zakres obecnej rewolucji będą prowadzić do silnej polaryzacji rynków na wygranych i przegranych, zarówno w skali jednostki, jak i całych sektorów. Przy obecnej globalizacji i usieciowieniu działalności przemysłowej pozostawanie w roli biernego obserwatora zmian to niemal pewna droga do wykluczenia z rynku. Pewne jest również to, że poziom zmian generowanych przede wszystkim przez dużych graczy jest tak duży, że dla większości mniejszych podmiotów rynkowych dostosowanie się do nich stanowi barierę, której nie zdołają samodzielnie pokonać.

Świadomość zagrożeń wynikających z utraty konkurencyjności (zwłaszcza dla gospodarek, w których istotną część wartości dodanej tworzy działalność przemysłowa) stanowi motywację do uruchamiania programów, które maja pomóc firmom pokonywać bariery transformacji. Przykładem takiego programu jest niemiecki „Mittelstand 4.0”, nakierowany na wprowadzenie małych i średnich przedsiębiorstw na drogę transformacji.

Do jakich wyzwań transformacji odnoszą się te programy, jakie bariery pomagają przezwyciężać? Jedną z barier jest poczucie pozornie trwałego bezpieczeństwa osiągniętego w działalności biznesowej przedsiębiorstw. Uświadomienie potrzeby zmian i zmotywowanie przedsiębiorcy do wyjścia ze strefy komfortu, która przy obecnej dynamice zmian rynkowych może gwałtownie zniknąć, to główny cel „ewangelizacji” prowadzonej w ramach wspomnianych programów.

Barierą jest również trudność w kreatywnym rozpoznaniu nowych idei przez przedsiębiorców i skojarzeniu z własną działalnością. Dlatego ważnym elementem programów wsparcia jest wykorzystanie demonstratorów lokowanych w dedykowanych Centrach Kompetencji, tłumaczących koncepcje nowych rozwiązań.

I chyba największe wyzwanie – harmonizacja zmian własnych indywidualnego przedsiębiorcy ze zmianami otoczenia, przełamanie barier nieufności dla kształtowania rozbudowanych i elastycznych powiązań oraz doprowadzenie do stworzenia ekosystemów biznesowych budujących wartość w oparciu o usieciowienie.

Wracając do pytania postawionego w tytule: czwarta rewolucja przemysłowa w skali makro przebiegnie bez względu na uznanie tego faktu przez indywidualne podmioty rynkowe i zmieni zasadniczo paradygmaty wytwarzania. Wynikająca stąd konieczność przeprowadzenia rewolucyjnych zmian na poziomie przedsiębiorstw napotyka na poważne bariery, dlatego pomoc w ich pokonywaniu, a w szczególności interwencja państwowa, jest niezbędna.

Andrzej Soldaty – założyciel i partner „Inicjatywy dla Polskiego Przemysłu 4.0, Lider Projektu „Platforma Przemysłu Przyszłości” w Ministerstwie Rozwoju. W latach 2010-2015 był prezesem zarządu polskiego oddziału Festo.