Polski rynek urządzeń pakujących

W ostatnich latach na polskim rynku opakowań nastąpił dynamiczny rozwój – wynika z najnowszych danych Control Engineering Polska. Pomimo tego, że ceny urządzeń wciąż rosną, popyt na nie wcale nie maleje. Coraz częściej zakłady, które poszukują wielofunkcyjnych rozwiązań, kupują całe linie pakujące zamiast pojedynczej maszyny. Przyszłość urządzeń pakujących to pełna automatyzacja i kompleksowość.

Z roku na rok polski rynek urządzeń pakujących rozwija się coraz szybciej. Z danych opublikowanych przez Polską Izbę Opakowań wynika, że do 2010 roku jego wartość wzrośnie do 5-7 mln zł. Taka sytuacja związana jest przede wszystkim z postępem w technologii, ale także z podniesieniem wymagań, jakie konsumenci stawiają producentom. Powyższe informacje potwierdzają dostawcy, którzy wzięli udział w ankiecie dotyczącej urządzeń pakujących. Co drugi respondent stwierdził, że w ciągu ostatnich pięciu lat sprzedaż maszyn pakujących w jego firmie wzrosła o połowę. Z kolei w przypadku 25% pytanych odsetek wzrostu wyniósł 100% (wykres 1.). Dodatkowo w pierwszych trzech kwartałach 2008 roku zwiększenie poziomu sprzedaży urządzeń pakujących w stosunku do tego samego okresu 2007 roku nastąpiło w przypadku 63% dostawców. Tylko 38% respondentów stwierdziło, że ich obroty pozostały na niezmienionym poziomie (wykres 2.).  

Zapotrzebowanie a opakowanie

Zapotrzebowanie na konkretny typ urządzenia do pakowania związane jest przede wszystkim z branżą, w jakiej pracuje dana firma. Większość użytkowników, którzy wzięli udział w ankiecie, zadeklarowało, że działa w sektorze spożywczym (23%) i chemicznym (15%). Z kolei 13% ankietowanych ma do czynienia z gałęzią elektroniczną (RTV/AGD i inne) oraz motoryzacyjną (części zamienne). Z danych, jakie uzyskaliśmy od dostawców, wynika, że oferowane przez nich maszyny najczęściej trafiają do następujących branż: spożywczej (100% odpowiedzi), chemicznej (100%), kosmetycznej (50%) i rozlewczej (25%) (wykres 3.).

Najchętniej kupowanymi na polskim rynku rodzajami urządzeń pakujących są kartoniarki poziome i saszetkarki (50% respondentów). Na drugim miejscu ex aequo znalazły się: kartoniarki pionowe, pakowaczki pionowe typu flow-pack i rozlewaczki (38%). Trzecią pozycję zajęły pakowaczki poziome flow-pack oraz blistrownice (13%) (wykres 4.). Wynika stąd, że najczęściej wykonywanymi typami opakowań powinny być saszetki i kartony (62,5% wskazań), następnie – butelki plastikowe, opakowania termoformowalne, pouch (50%) oraz flow-pack pionowy, doypack, opakowania formowalne typu „sześcian” i opakowania dla kosmetyki kolorowej (37,5%). Według informacji uzyskanych od użytkowników w większości przypadków produkowanymi opakowaniami są kartony (64% punktów) i palety (40%). Zaraz po nich znajdują się saszetki i opakowania termoformowalne (20%) oraz butelki szklane i flow-pack pionowy (do pakowania w torebki lub pillow-pack) (16%) (wykres 5.).  

A ceny wciąż rosną…

Cena jest jednym z głównych czynników decydujących o wyborze urządzenia pakującego. Rozwój technologii spowodował w ostatnich latach jej wzrost. Istnienie takiej tendencji potwierdzają zarówno użytkownicy (72% respondentów), jak dostawcy (88%).

Ceny urządzeń pakujących są na bieżąco dostosowywane do obecnych zachowań na rynku – komentuje Mariusz Kucharczyk, specjalista ds. sprzedaży i przygotowania produkcji w PolPaku. – Ich wysokość zależy od rosnących cen stali, podzespołów, silników i innych elementów składowych maszyn.

Izabela Ośrodek z działu marketingu Miflex-Masz dodaje, że oprócz wymienionych wyżej elementów duży wpływ na wartość maszyn mają także koszty utrzymania pracowników i hal produkcyjnych. 

ASKO-20 z automatycznym wkładaniem saszetek w tuby         Źródło: Miflex-Masz

Często zakłady produkcyjne nie chcą wydawać dużej kwoty na urządzenia, więc sprowadzają je ze Wschodu. Jak zauważył jeden z dostawców, którzy wzięli udział w ankiecie Control Engineering Polska, coraz więcej firm zaczyna importować sprzęt z Chin. Faktycznie jest on tańszy niż instalacje krajowe lub zachodnie, ale przy tym jego jakość pozostaje na równie niskim poziomie. Z tym stwierdzeniem zgadza się Janusz Korzeniowski z Pol- Packu, ale ma odmienne zdanie na temat opinii, wedle której cena jest jednym z podstawowych elementów wpływających na zakup maszyny.

Rzeczywiście, do niedawna o nabyciu danego urządzenia pakującego decydowała jego cena, tzn. ważne było, aby była jak najniższa – mówi przedstawiciel warszawskiej firmy. – W chwili obecnej klienci zwracają uwagę na uniwersalność i wielofunkcyjność maszyny, czyli na jej możliwości techniczne.

Warto w tym miejscu podkreślić, że jednoznaczne określenie ostatecznej ceny urządzeń pakujących jest trudne, ponieważ każdy model traktuje się indywidualnie. Tak naprawdę wszystko zależy od typu maszyny, jaka jest potrzebna użytkownikowi do procesu produkcji. Istotne są poza tym opcje, które dany egzemplarz ma. Według naszych rozmówców coraz częściej zdarza się, że korpusy dwóch urządzeń, które producenci posiadają w asortymencie, wyglądają tak samo, ale inna jest zawartość wnętrza maszyn.  

Naprzeciw oczekiwaniom klienta

Z raportu Control Engineering Polska wynika, że czynnikami rozstrzygającymi o zakupie urządzeń pakujących, oprócz ceny i rodzaju wytwarzanego opakowania, są: jakość wykonania, niezawodność i wydajność. Ponadto istotna jest informacja o tym, z jakiego kraju pochodzi producent i czy może pochwalić się dobrymi referencjami od dotychczasowych klientów. Dla użytkowników z Polski ma poza tym znaczenie fakt, czy maszyna, którą zamierzają kupić, jest zainstalowana i pracuje w jednym z zakładów mieszczących się na terenie Polski. Za bardzo ważny czynnik ankietowani uznali także kwestię obsługi ze strony dostawców, głównie serwisu gwarancyjnego i pogwarancyjnego.

Izabela Ośrodek z Miflex-Masz dodaje, że nie bez znaczenia jest organizacja szkoleń z zakresu użytkowania kupionych maszyn. Nawiasem mówiąc, zwykle cena instruktażu jest już wliczona w cenę urządzenia pakującego. Często dystrybutorzy oferują swoim klientom możliwość przeprowadzenia próby demonstracyjnej danego urządzenia. Takie spotkania odbywają się bądź w siedzibie sprzedawcy, bądź u partnera, który posiada zainstalowaną maszynę pakującą u siebie w zakładzie.

Decydujący wpływ na kupno ma również typ procesu technologicznego w zakładzie użytkownika. W tym przypadku istotne jest nabycie przez firmę pojedynczego urządzenia pakującego lub od razu całej linii pakującej. Jak uważa Hanna Masalska, specjalista ds. sprzedaży w Hydrapres coraz więcej przedsiębiorstw decyduje się na kupno całej linii pakującej…

Jest to związane z korzyściami, jakie daje posiadanie kompleksowego rozwiązania, a więc i całego zestawu produkcyjnego jednego dostawcy – mówi Hanna Masalska. – Dzięki zastosowaniu takiego rozwiązania możliwa jest integracja między maszynami, a co za tym idzie, nie ma problemu z częściami zamiennymi i serwisem.

Podobnego zdania jest Łukasz Stolc z Graso, jak również Krzysztof Duralski, dyrektor handlowy Rafiza. Także w ich firmach obserwuje się wzrost zainteresowania całymi liniami pakującymi.  

Nowości na rynku

Branża urządzeń pakujących musi odpowiadać na wiele bardzo złożonych i zróżnicowanych potrzeb. Związana jest prawie ze wszystkimi sektorami gospodarki. Dodatkowo klienci końcowi wymuszają na producentach możliwość projektowania i wytwarzanie coraz to nowych kształtów opakowań. Przyczynia się to do ciągłego rozwoju rynku maszyn pakujących. W związku z tym trudno jest szczegółowo wymienić wszystkie nowości, jakie pojawiły się na nim w ostatnim roku. W tym celu należałoby przeprowadzić odrębne, zakrojone na szeroką skalę badania.

Zaskakujący wydaje się fakt, że wśród naszych respondentów pojawiły się opinie, według których w tym segmencie rynku… brakuje nowych rozwiązań. Takiego zdania jest między innymi Piotr Król z Pablo.

Z jego opinią nie zgadza się natomiast Janusz Korzeniowski z PolPacku. Według niego aktualnie jedną z bardziej dynamicznie rozwijających się grup są maszyny typu flow-pack (pakujące liniowo) oraz urządzenia pakujące na tackach (mamy tu do czynienia z nowym, innym sposobem zamykania tacek). Kolejny ankietowany dostawca dodaje, że cały czas pojawiają się innowacje w wykorzystaniu na przykład elementów, podające kartony, ale są to tylko rozwiązania wewnętrzne. Novum jest także pakowanie aseptyczne.

Za nowe można uznać zastosowania takie, jak na przykład torebka foliowa typu FLEX CAN do pakowania suszonych owoców czy też torebka doypack do pakowania masy makowej lub kruchych ciastek – komentuje Roman Chobot, menadżer działu w Rovema Verpackungsmaschinen.

O nowych, ciekawych rozwiązaniach informuje także Wojciech Paruch, inżynier produkcji Danone oraz Izabela Ośrodek z firmy Miflex-Masz.

Wojciech Paruch spotkał się ostatnio z tackarką i pakerem kubków w jednym. Przy czym działanie tackarki i pakera jest ściśle zsynchronizowane. Tacki są produkowane na bieżąco według zapotrzebowania, bez zastosowania bufora. Zaletą maszyny jest przede wszystkim wysoka wydajność i mała awaryjność. Urządzenie zajmuje stosunkowo niewielką przestrzeń.

Z kolei Izabela Ośrodek opisuje kompleksową maszynę do pakowania herbaty w tuby. Podkreśla, że na polskim rynku jest to bardzo oryginalne rozwiązanie. Pakowarka najpierw pakuje herbaty w pojedyncze saszetki, a następnie wkłada je w tuby, które na koniec zamyka. Przedstawicielka Miflex-Masz podkreśla, że choć zwykle do takiego procesu potrzeba całej linii produkcyjne, tutaj mamy do czynienia z pojedynczą maszyną, która obsługuje wszystkie etapy procesu.

Foliarka (pillow) Mitsubishi Electric                            Źródło: MPL Technology

Karol Kwiatkowski, specjalista ds. automatyki przemysłowej z Bolsius Polska, za nowość na rynku uważa możliwość pakowania w folię termokurczliwą produktu pozbawionego opakowania. Metodę tę stosuje się do pakowania układanych w warstwy płaskich świeczek (tzw. tea light) do podgrzewania płynów w dzbankach. Świece formowane są w odpowiedni kształt na taśmie podajnika, następnie trafiają do foliarki i pieca obkurczającego. Po obkurczeniu opakowanie nabiera odpowiedniej sztywności. Z kolei Sławomir Cieślewicz, konstruktor Toruńskich Zakładów Materiałów Opatrunkowych upatruje innowację w zgrzewaniu ultradźwiękowym.

Zgrzewanie ultradźwiękowe stosuje się do łączenia dwóch surowców za pomocą sonotrody (sonda ultradźwiękowa) przy użyciu fal ultradźwiękowych podawanych z generatora ultradźwięków, czyli częstotliwości wyższych od akustycznych – mówi Sławomir Cieślewicz.

Sonotroda wibruje z częstotliwością powyżej 20 kHz, wytwarzając temperaturę w surowcu i powodując zgrzewanie. Metodę tę można według niego porównać do uderzania młotkiem z dużą częstotliwością.  

Przyszłość rynku maszyn pakujących

O przyszłości rynku mówią trendy, które aktualnie możemy zaobserwować. Dostawców urządzeń pakujących upatrują przyszłość ryku przede wszystkim w pełnej automatyzacji i robotyzacji procesu. Zgodnie twierdzą tak Dorota Jackowicz z CamPaku oraz Michał Buciak, Sales Director Ilpaku. Podobnego zdania jest Krzysztof Lenart, kierownik działu montażu i remontu maszyn w firmie Robak. Podkreśla on przy tym, że nigdy nie dojdziemy do momentu, w którym nastąpi zupełna eliminacja człowieka z obsługi.

W procesie pakowania zdarzają się etapy, w których nie można zastąpić operatora automatem – mówi Krzysztof Lenart. – Przykładowo, gdy trafi się butelka, która ma kształt inny niż standardowy, zaprojektowanie linii w pełni automatycznej jest trudne. Wtedy najczęściej klienci decydują się na wdrożenie prostszej linii, gdzie stosowana jest obsługa ręczna.

Roman Chobot z Rovema stwierdza, że w przyszłości nowością będzie zastosowanie silników liniowych. Według Jacka Pilaka, inżyniera automatyka Wrigley Polska, używanych będzie coraz więcej serwonapędów oraz układów wizyjnych, które mają za zadanie kontrolowanie jakości produktu i opakowania. Jeszcze inną wizję ma Tomasz Michalik, dyrektor ds. projektów Rosti Polska. Uważa on, że przyszłość to powszechność instalacji systemów bar coding bezpośrednio na maszynie pakującej. Kolejnym zauważalnym trendem na rynku urządzeń pakujących jest zwiększenie szybkości pakowania oraz uzależnienie jej głównie od zapotrzebowania klienta.

Zbliżająca się prognoza to także nacisk stawiany na recycling i ekologię. Wprowadzane i już stosowane przepisy wymagają, aby wytwarzane opakowania były biodegradowalne. Kolejnym wyznacznikiem jest aseptyka, która dotyczy głównie branż: spożywczej, kosmetycznej i farmaceutycznej.

W przypadku samych technik pakowania przewiduje się rosnącą rolę ultradźwiękowego zgrzewania opakowań. Tego zdania jest między innymi Mariusz Gradowski, starszy inżynier działowy Unilever Polska oraz Sławomir Cieślewicz z TZMO. Andrzej Rejczak, prezes TranspoTech zwraca z kolei uwagę na kartony wzmacniane. Natomiast Michał Kucharczyk z PolPaku uważa, że wskazanie kierunku dyktuje opakowanie doypack. Jego zdaniem klienci coraz powszechniej decydują się na urządzenia tego typu. Dlatego właśnie doypack ma być najczęściej spotykanym i wykorzystywanym rodzajem opakowania.

Izabela Żylińska

 

Nie kupuj kota w worku

Hanna Masalska, specjalista ds. sprzedaży, Hydrapres:

Zaraz po odbiorze przez klienta urządzenia pakującego lub całej linii pakującej na terenie zakładu odbywa się szkolenie z zakresu obsługi maszyny. Cena instruktażu wliczona jest w cenę oferty. Jeszcze przed zakupem przedstawiciele zainteresowanej firmy mogą zapoznać się z możliwościami urządzenia, które chcą nabyć. Najczęściej pokaz odbywa się w przedsiębiorstwie, które już stosuje określony sprzęt. Inną opcją jest obejrzenie filmu obrazującego działanie takiej maszyny.

 

Uniwersalnośc i wielofunkcyjność ważniejsza od ceny

Janusz Korzeniowski, PolPack:

Do niedawna o nabyciu danego urządzenia pakującego decydowała jego cena, tzn. ważne było, aby była jak najniższa. Teraz klienci przede wszystkim zwracają uwagę na uniwersalność i wielofunkcyjność maszyny, czyli na jej możliwości techniczne. Coraz bardziej istotna staje się także jakość maszyny. Oczywiście podniesienie standardów wiąże się z większymi kosztami.