System Integratorof the Year 2016 to amerykańska wersja naszego redakcyjnego konkursu na Integratora Systemów Roku. Jak widzą przedstawiciele tegorocznych laureatów problemy, z jakimi zmaga się rynek integratorów, i perspektywy jego rozwoju? Jak rekrutować i zatrzymywać młode talenty? Co ma być lekarstwem na brak pracowników wykwalifikowanych w branży produkcyjnej oraz integracji systemów?

Redakcja amerykańskiej edycji Control Engineering zadała przedstawicielom trzech laureatów konkursu System Integrator of the Year 2016 trzy pytania dotyczące tego, czego spodziewają się w najbliższej przyszłości. Odpowiedzi udzielili: Tim Matheny ? prezes firmy ECS Solutions, Michael Gurney ? prezes firmy Concept Solutions, oraz David Blaida ? wiceprezes wykonawczy firmy Matrix Technologies.
Jakie największe wyzwania stoją przed rynkiem integracji systemów?
Tim Matheny: Myślę, że największym wyzwaniem stają się systemy sterowania i ich łączenie w taki sposób, aby zapewniały wartość biznesową i przekładały się na mierzalne korzyści.
Michael Gurney: Firmy integratorskie muszą zmierzyć się z tempem ewolucji nowoczesnych technologii, z koniecznością nieustannego nadążania za nimi, tak by nie stracić kontaktu z sytuacją na rynku. Oczywiście wiele z nowych rozwiązań nie jest jeszcze gotowych do masowego wykorzystania, są dopiero na etapie weryfikowania swojej wartości.
David Blaida: Jednym z wyzwań, które dostrzegamy jako firma, i przy okazji jako mały element całego rynku przemysłowego, jest umiejętność przeprowadzania właściwej rekrutacji, a następnie zatrzymywania młodych talentów. Największą wartością, jaką możemy zaoferować odbiorcom naszych usług, są bowiem ludzie i ich wiedza techniczna połączona ze znajomością rozmaitych problemów stojących przed nami i klientami. Sprowadzanie do firmy odpowiednich osób i nieustanne podtrzymywanie w nich zainteresowania pracą w tej branży ? oto najważniejsza kwestia dla firm integratorskich.
A jak znajdujecie i zatrzymujecie tych nowych pracowników?
Michael Gurney: Wszystko polega na właściwej współpracy z uczelniami wyższymi i odpowiednim ukierunkowywaniu młodych ludzi. Kiedy wychodzimy do nich z naszą ofertą, przedstawiamy im różnorodność technologii i gałęzi przemysłu, w których te technologie są wykorzystywane. Chcemy ich niejako sprowadzić ?na pokład?. Kluczem do przyciągnięcia tych ludzi do siebie i zatrzymania ich w firmie są rozmaite szkolenia oraz umiejętny mentoring.
David Blaida: Teraz, gdy nasza firma urosła do obecnych rozmiarów, zauważamy, że trudniej niż kiedyś przychodzi nam znajdować najbardziej doświadczonych pracowników z branży technologicznej. Okazuje się, że naprawdę trzeba ich niejako ?wyhodować? i to zaczynając od poziomu szkół wyższych. Mamy więc rozbudowany program kooperacji z uczelniami i tam właśnie wyszukujemy nowe kadry. Zainwestowaliśmy sporo czasu i energii w programy szkoleniowe dla załogi. Pełny proces adaptacji nowego pracownika jest przecież bardzo ważny i skutkuje właściwą integracją młodych z doświadczonymi kolegami. Szkolenia obejmują kulturę produkcji, projekty i na końcu samą technologię.
Tim Matheny: Mniej więcej piętnaście lat temu rozpoczęliśmy współpracę partnerską z miejscowymi instytucjami edukacyjnymi, wydziałami uczelni ? obejmowała nawet opracowywanie planów zajęć… Pozostaliśmy z nimi w kontakcie, cały czas oferując studentom lokalnych uczelni praktyki i propozycje pracy.
Producenci przemysłowi nie kryją optymizmu dotyczącego przyszłości, ale też istnienia problemów, którym muszą sprostać. Jak to widzą integratorzy?
David Blaida: Zaobserwowaliśmy, że ostatnio projekty stały się mniejsze, a nasi klienci nie inwestują obecnie w wielkie przedsięwzięcia, jak to się działo krótko po zakończeniu recesji. Tak naprawdę skoncentrowaliśmy się więc na obsłudze klientów i zapewnieniu dostaw na czas, konstruowaniu odpowiedniego budżetu i zapewnianiu, że spełniamy oczekiwania klientów. Dzięki temu chcą oni następnym razem znów przyjść do nas.
Tim Matheny: Wśród różnych trudności jasnym punktem jest dla nas to, że kontynuujemy rozwój, chcemy na trwałe stać się czymś więcej niż zwykłym integratorem procesów. Dlatego nie pozostajemy na etapie korzeni, z których wyrośliśmy jako lokalny integrator, gdy robiliśmy wszystko dla wszystkich w okolicy. Skoncentrowanie się na rozwoju jest realną siłą napędową zmian w firmie integratorskiej.
Redakcja tekstu: Chris Vavra, Control Engineering
Tekst pochodzi ze specjalnego wydania "Integratorzy systemów automatyki 2016". Jeśli Cię zainteresował, ZAREJESTRUJ SIĘ w naszym serwisie, a uzyskasz dostęp do darmowej prenumeraty w formie drukowanej i/lub elektronicznej.
















































