Musimy nadrobić jeszcze sporo zaległości

Tomasz Szymański, prezes i założyciel firmy Verashape 
Przemysł 4.0 to rewolucja przemysłowa napędzana przez rozwój nowych technologii, wśród których na szczególną uwagę zasługują technologie addytywne, Internet Rzeczy, rzeczywistość rozszerzona czy też big data, z zachowaniem cyberbezpieczeństwa. Za istotę tej rewolucji należy uznać zaprzęgnięcie nowoczesnych technologii do dokonania zmian w przemyśle w celu stworzenia tzw. inteligentnych fabryk, gotowych na szybkie dostosowanie się do zmian, efektywne wykorzystanie zasobów czy współdzielenie wiedzy pracowników. Przejście na poziom 4.0 wymaga jednak nadrobienia zaległości w obszarze automatyzacji polskich zakładów produkcyjnych, dla których wciąż aktualne pozostają wyzwania trzeciej rewolucji przemysłowej, związanej z technologiami mikroelektronicznymi. Przygotowując się do wykorzystania możliwości związanych z czwartą rewolucją przemysłową, w pierwszej kolejności potrzebne jest zbudowanie silnej infrastruktury, pozwalającej na automatyzację i informatyzację produkcji. Właśnie ta infrastruktura stanowi fundament do inwestycji w bardziej inteligentne technologie.