Modne słowa

    Modne słowa często są mylące i mogą szkodzić jeżeli są używane w złym kontekście. Wielu inżynierów, których dobrze znam, definiuje „słowa” przy pierwszym użyciu w kolejnym kontekście, co wydaje się stosownym podejściem. Ważne jest, aby ludzie wiedzieli, o czym się mówi, bez konieczności domyślania się, co „słowo” może oznaczać. Słowa, na które należy szczególnie uważać, ponieważ często używane są w niewłaściwy sposób to: „standard”, „otwartość”, „rozwiązanie” – większość używana jako niewłaściwe określenia. Ostatnio przypomniano mi, że najwspanialsze w standardach jest to, że jest ich tak wiele. Nic dodać, nic ująć.
    Do mojego zestawu słów kluczy, na które trzeba uważać, dodałem ostatnio M2M. Na niedawnej imprezie M2M, niektórzy z uczestników stwierdzili, że jest to nowsza nazwa na coś, co wszyscy robią od dawna. Niesprecyzowany analityk stwierdził, że rynek M2M rozwija się „burzliwie” i przekroczy wartość 250 mld USD w 2010. Aby się uwiarygodnić przed uczestnikami, podano przykłady benefitów. Nikt co prawda nie podał zwięzłej definicji M2M, prawdopodobnie dlatego, że elementy M2M wydają się znajome.
    M2M, który to skrót rozszyfrowuje się jakomachine-to-machine communication– czyli komunikacja pomiędzy maszynami, składa się z elementów takich jak: okablowanie i bezprzewodowa sieć przemysłowa, interfejsy człowiek-maszyna, interfejsy operatora, pozyskiwanie danych, SCADA, RTU, telematyka, inteligentne czujniki, sieciowe sterowniki i mikroprocesory, zdalne urządzenia, przenośne i stacjonarne urządzenia zbierające dane, oprogramowanie, sprzęt i translatory. Inżynieria sterowania, jako profesja, od dawna zajmuje się wszystkimi tymi elementami, a Control Engineering jako publikacja podejmowała te tematy bez dodawania modnego słowa M2M za każdym razem.
    Cóż więc takiego jest w tej nazwie? To zależy od tego, jak słuchacze odbierają „modne słowa”. Za stosowaniem „modnego” M2M przemawia to, że gdy trafia do innej części przedsiębiorstwa, wszyscy wiedzą „o co chodzi” – to dobra strona. Jednak druga strona medalu może się ujawnić, gdy M2M przestanie być modnym słowem lub zostanie zastąpione przez inne wynalezione przez konsultantów i doradców, a ty zostaniesz starając się sprostać wdrożeniu M2M lub będziesz musiał sprostać kolejnemu „modnemu” wyzwaniu. Jeśli „kupujesz” modne słowa, może się okazać, że kupujesz kota w worku.
    Robienie projektu M2M (lub pod jakimkolwiek innym magicznym słowem) powinno mieć uzasadnienie biznesowe. Jeśli ma, nazwij projekt, jak chcesz, znajdź do tego wspólników i zrób go.

    Mark T. Hoske, redaktor naczelny CE mhoske@reedbusiness.com