4. Konferencja Festo – pokaz wydajności i… perfekcyjnej organizacji

Pod koniec 2005 roku Festo już po raz czwarty zorganizowało konferencję prasową dla dziennikarzy z całego świata – od Brazylii przez Afrykę Południową, Turcję po Chiny czy Japonię. Redakcja polskiej edycji Control Engineering również otrzymała zaproszenie, z którego z przyjemnością skorzystaliśmy.

Claus Jessen, dyrektor zakładu w Rohrbach

Konferencja odbyła się w Rohrbach w Niemczech (odpowiednik naszych Gliwic…), gdzie znajduje się zakład produkcyjny Festo. Dzięki temu uczestnicy mieli okazję obejrzeć uruchomioną w czerwcu 2005 nową halę produkcyjną. Zadziwiające… taka organizacja i czystość jest możliwa chyba tylko u naszych zachodnich sąsiadów.
Gospodarze zadbali również o właściwe zorganizowanie każdej chwili pobytu dziennikarzy w Niemczech.
Dzień pierwszy. Pierwszy wykład wygłosił Tilman Schaefer, dyrektor zarządzający indyjskim oddziałem Festo. Przedstawił ogromny potencjał swojego regionu. Niestety, mimo że Indie na przełomie ostatnich lat poczyniły duży krok do przodu, to aż 40% populacji żyje bez elektryczności (to jest jeden z „potencjałów” do zagospodarowania).
Na kolejnym wykładzie dr Claus Jessen (na zdjęciu), dyrektor zakładu w Rohrbach, przedstawił kilka najważniejszych kwestii dotyczących zdolności produkcyjnych fabryki Festo:

  • Powierzchnia zakładu: 88 285 m2; 2000 pracowników w tym 1550 fizycznych (z czego 40% to kobiety).
  • Większość produktów może być do starczonych w ciągu 24 h (extra szybko, czyli 4 – 8 h jest płatne dodatkowo); na terenie Europy standardowy czas dostarczenia to: 24 h, w Rosji – 48 h, na płw. Skandynawski – 72 h, do USA, Kanady, Afryki – 24 h
  • 3% produktów może zostać wyprodukowanych i dostarczonych w 4 – 8 godz.
  • Kontrola jakości polega przede wszystkim na kontroli procesów.
  • Nowa hala: powierzchnia – 26 tys. m2, koszt inwestycji: 30 mln euro, produkcja: najnowocześniejsze komponenty i urządzenia automatyki pneumatycznej

Część tych informacji mogliśmy zweryfikować podczas kilkugodzinnej wycieczki po fabryce.
Po południu mieliśmy okazję podziwiać zastawy Villeroy & Boch (na zdjęciach), ale najpierw przywitał nas Nicolas Villeroy (potomek „tego” Villeroya), który zaprosił nas do swojej rodzinnej posiadłości. Wieczór więc spędziliśmy w przepięknym zamku, gdzie oddaliśmy się rozmowom i… hazardowi (zdjęcie powyżej).
Dzień drugi był równie intensywny. Tym razem przywitał nas Marco Plewe,dyrektor sprzedażowy Kuka Robotics. Przedstawił obopólne korzyści, jakie Kuka Robotics i Festo odnoszą ze współpracy – Festo jest w stanie wyprodukować każdego rodzaju napęd pneumatyczny potrzebny do konstrukcji robota, a Kuka dostarcza liniom produkcyjnym niezwykle efektywne roboty. Jak wygląda ich praca – mieliśmy okazję zobaczyć na żywo tuż przed wykładem.
Po tym, co zobaczyliśmy, możemy tylko wszystkim rodzimym firmom życzyć takiej organizacji i wydajności, chociaż… dla nas, Polaków, może się to okazać nieosiągalne.