Przemysł 4.0 to wielka szansa na rozwój dla inżynierów

Jarosław Gracel, dyrektor ds. marketingu i relacji w firmie ASTOR
Największym motorem rozwoju Przemysłu 4.0/Przemysłowego Internetu Rzeczy jest bardzo silna relacja gospodarek – polskiej i niemieckiej oraz polskiej i amerykańskiej. To napędza transfer wiedzy, potrzeb klientów i edukacji technologicznej o Przemyśle 4.0.
Obecnie możemy w Polsce oceniać postępy głównie w kategorii świadomości na temat Przemysłu 4.0 i prac koncepcyjnych prowadzonych w tej dziedzinie przez firmy. Ta świadomość rośnie. Natomiast polskie firmy są aktualnie na etapie wdrażania technologii Przemysłu 3.0 – tylko 15% jest całkowicie zautomatyzowanych, a 76% częściowo.
Polska cały czas ma bardzo niski współczynnik gęstości robotyzacji, 15 razy niższy niż w Niemczech, a wyzwania demograficzne są podobne. Dodatkowo największym wyzwaniem dla firm produkcyjnych w Polsce jest obecnie brak rąk do pracy, szczególnie na stanowiskach operatorów. Stąd technologie (w tym robotyzację) powinniśmy traktować jako jeden z kluczowych warunków do realizacji planów produkcyjnych i rozwoju firm. Z tego powodu robotyzacja i automatyzacja stają się bardziej warunkiem koniecznym do rozwoju niż zagrożeniem. Natomiast patrząc z perspektywy inżynierów, Przemysł 4.0 jest zdecydowanie szansą na rozwój i realizację ciekawych produktów.
Jeśli chodzi o wpływ Przemysłu 4.0 na Polskę, będzie on różny, w zależności od działań menedżerów pracujących w przemyśle. Jeżeli ktoś będzie miał odwagę zbudować dla swojej firmy i zespołów wizję adaptacji modeli biznesowych i technologii Przemysłu 4.0, to z dużym prawdopodobieństwem się rozwinie. Jeżeli zaś ktoś podejdzie do tego zagadnienia pasywnie, to jego pozycja rynkowa będzie coraz słabsza, z perspektywą wypadnięcia z rynku.