Podstawowe błędy w komunikacji nowych technologii i pomysły, jak możemy je naprawić

Technologia, nawet najnowocześniejsza, jeżeli nie będzie odpowiednio dobrze zakomunikowana, nie osiągnie sukcesu. Sporym wyzwaniem jest, aby praca, czas i pieniądze, jakie zaangażowaliśmy w jej rozwój, nie poszły na marne. Jak zatem zacząć pracę nad jej promocją, by zyskać klientów?

Inżynierowie prześcigają się w tworzeniu coraz to nowszych projektów. Mamy bardzo dobry czas na tworzenie innowacji. Klienci są chętni do wprowadzania automatyzacji, do testowania nowych funkcji. Inwestorzy natomiast, widząc szanse, jakie daje postęp, coraz więcej środków przeznaczają na kolejne technologie.

Jednak często te nowości nie docierają do świadomości szerszego odbiorcy, ponieważ informacja o nich nie wychodzi poza branżę ? zwykle kończy się na mediach i eventach branżowych. I to jest problem, ponieważ wśród nich nie ma klientów, czyli osób, które są bezpośrednio zainteresowane kupnem danego rozwiązania. Co zatem robimy nie tak?

Grupa docelowa i język komunikacji

Najważniejsze, nad czym trzeba się zastanowić, to grupa docelowa. Do kogo kierujemy nasz produkt? Z moich obserwacji bardzo często wynika, że inżynierowie, którzy stworzyli dane rozwiązanie, tworzą potem strony internetowe, przygotowują materiały prasowe.

Zwykle są to osoby, które piszą w sposób techniczny, zawiły, posługując się językiem zrozumiałym tylko dla wąskiego grona.

Jeżeli produkt adresowany jest do szerszej grupy, a w pierwszej kolejności o jego zakupie będzie decydowała osoba, która nie rozumie języka technicznego, mamy poważny problem. Na wstępie taka osoba może nie zrozumieć, jakie korzyści zyskuje, nabywając nasz produkt, ponieważ inżynierowie skupiają się na aspektach technicznych.

Zastanów się, kto finalnie kupuje to, co produkujesz. Czy przedstawiona oferta lub strona internetowa faktycznie tłumaczy funkcjonalności? Najlepiej jest pokazać ją osobie niezaangażowanej w ich tworzenie i zapytać, co zrozumiała. Ten test pozwoli nadać naszej komunikacji właściwy tor.

Współpraca z mediami

Mamy stronę internetową i teraz chcemy zainteresować dziennikarzy tym, co robimy. Przygotowujemy zatem materiały prasowe, które wysyłamy do mediów z nadzieją na zainteresowanie nimi czytelnika. I na samym początku decydujemy się na pokazanie liczb! Przecież to one świadczą o naszej innowacyjności.

To, co wydaje się naturalne dla osoby z wykształceniem technicznym, nie zawsze sprawdzi się w szerszej komunikacji, ponieważ nie każdy potrafi odpowiednio zinterpretować liczby oraz zobaczyć w nich siłę i potencjał. Owszem, przedstawianie wszystkich parametrów, szybkości, pojemności jest ważne, ale najlepiej potraktować je jako uzupełnienie naszej komunikacji.

Przede wszystkim najważniejsze jest poinformowanie o korzyściach wynikających z zastosowania danej technologii ? co zmienia, jak klienci na niej skorzystają. W to wszystko wplatamy informację o tym, do kogo kierujemy naszą technologię. Na koniec uzupełniamy komunikat liczbami.

Dlaczego takie podejście jest najskuteczniejsze? Ponieważ na wstępie nie zniechęcamy osób mniej ?technicznych?, a pokazujemy potencjał, jaki ma nasza technologia. Docieramy do znacznie szerszego grona odbiorców, zyskując nie tylko kolejnych klientów, ale dajemy poczucie, że choć oferujemy zaawansowane rozwiązania, potrafimy opowiadać o nich w przystępny sposób. Zaprezentowanie firmy jako podmiotu, który rozumie klienta i jego potrzeby, jest kluczowe dla rozwoju przedsiębiorstwa.

Komunikacja hardware?u

Promowanie produktów hardware?owych może też okazać się dużo prostsze niż w przypadku software?u. Tutaj mamy coś, co można dotknąć oraz zobaczyć, jak działa. W zasadzie tylko kreatywność nas ogranicza. Organizacja pokazów, by przedstawić, w jaki sposób nasza technologia funkcjonuje, może być ciekawym doświadczeniem dla dziennikarzy i potencjalnych klientów.

Prezentacja naszej pracy to ważny aspekt w rozwoju firmy. Możemy pracować nad najnowocześniejszymi rozwiązaniami, ale jeżeli nie zadbamy o ich widoczność i rozpoznawalność, proces sprzedaży znacznie się wydłuży. Warto przeznaczyć na jej przygotowanie więcej czasu, rozpisać najważniejsze grupy docelowe, spisać, jakie korzyści chcemy zaakcentować. Zainwestowany czas i środki w edukację klienta się zwrócą, a przecież o to w tym wszystkim chodzi.


Anita Kijanka jest właścicielką firmy Come Creations Group. Na co dzień zajmuje się komunikacją medialną firm związanych z najnowszymi technologiami. Z wykształcenia jest doktorem nauk społecznych.