W sam raz dla małych i średnich

W warszawskim hotelu Intercontinental zainaugurowano spotkania medialne poświęcone robotom współpracującym, organizowane pod egidą światowego lidera w ich produkcji, firmy Universal Robots, oraz agencji Omega Communication. Na pierwszy temat wybrano „Coboty w małych i średnich przedsiębiorstwach”.

Gospodarzami spotkania byli Slavoj Musilek – General Manager Universal Robots w regionie Europy Środkowo-Wschodniej, oraz Marcin Gwóźdź – Sales Development Manager Universal Robots w Polsce. Ekonomiczne aspekty wpływu robotyzacji na rozwój przedsiębiorstw omówił Krzysztof Łapiński – ekspert Instytutu Prognoz i Analiz Gospodarczych, autor raportów poświęconych trendom w obszarze robotów przemysłowych.
Według raportu Międzynarodowej Federacji Robotyki (IFR) roboty współpracujące (coboty) stanowią dynamicznie rozwijający się segment automatyki przemysłowej. Zdaniem ekspertów IFR w latach 2017-2019 nastąpi wzrost wartości rocznej sprzedaży robotów przemysłowych na całym świecie o średnio 13%, podczas gdy wskaźnik wzrostu dla robotów współpracujących wyniesie aż 55%. Okres ten ma być również przełomem w dziedzinie współpracy ludzi i robotów, umożliwiając pracę maszyn ramię w ramię z człowiekiem, bez zabezpieczeń ochronnych, zwiększając przy tym wydajność i jakość produkcji.
W dobie czwartej rewolucji przemysłowej oraz Smart Factory następuje przełom w kooperacji człowieka z robotem – powiedział Slavoj Musilek. – Roboty stają się z jednej strony partnerami wspierającymi człowieka w realizacji procesów kreatywnych, a z drugiej odciążają pracowników w zadaniach monotonnych czy niebezpiecznych. Zmienia się również rola produkcji masowej w przemyśle: spadają koszty wytwarzania produktu spersonalizowanego, otwierając możliwości zaistnienia małym i średnim firmom. W te potrzeby rynku doskonale wpisują się roboty współpracujące. Ponad 10 tys. zainstalowanych na całych świecie cobotów Universal Robots oraz 62% wzrost w 2016 r. potwierdzają rosnący potencjał tej gałęzi automatyzacji.
Slavoj Musilek podkreślił, że aby robot mógł być uznany za współpracujący, nie wystarczy nazwać go bezpiecznym, co stanowi częsty chwyt marketingowy. Musi spełniać jeszcze inne wymagania, wśród których są m.in. takie cechy, jak: łatwe programowanie i instalacja, elastyczność w zakresie miejsca montażu, możliwość pracy bez ogrodzenia zabezpieczającego, samodzielność (robot nie musi być monitorowany i sterowany przez ludzi), szybki zwrot z inwestycji.
W branży małych i średnich przedsiębiorstw ten ostatni element jest często zasadniczy przy podejmowaniu decyzji o zakupie cobota (zazwyczaj zaczyna się od jednego, niejako na próbę). W przypadku maszyn Universal Robots czas zwrotu wynosi średnio 195 dni. To niedużo, biorąc pod uwagę, że cena urządzenia, zależnie od dołączanej aplikacji, waha się między 25 a 100 tys. euro.
Coboty stanowią znakomitą szansę na rozwój dla firm z sektora MŚP – zauważył Krzysztof Łapiński, który przedstawił wyniki badań na temat robotycznych implementacji. – Przedsiębiorstwa te muszą na bieżąco dostosowywać swój asortyment produkcyjny do zmieniających się preferencji kontrahentów. Instalacja cobotów pozwala im więc szybko reagować na pojawiające się zmiany w trendach rynkowych, dzięki czemu są one w stanie podtrzymywać swoją konkurencyjność rynkową. Ponadto wprowadzenie robotów często też, paradoksalnie, przyczynia się do ogólnego wzrostu zatrudnienia w firmie. Zwiększenie mocy produkcyjnych sprawia, że niektóre działy mogą stać się „wąskim gardłem” w całym procesie wytwarzania. Pojawia się więc konieczność zatrudnienia w zakładzie dodatkowych osób. Powstanie w ten sposób nowych miejsc pracy oznacza rozwój przedsiębiorstwa i jest korzystne z punktu widzenia całej gospodarki.
Automatyzacja produkcji z wykorzystaniem cobotów
Roboty współpracujące mogą być stosowane w większości firm zajmujących się produkcją – niezależnie od ich wielkości czy branży. Doskonale nadają się do takich zadań, jak podnoszenie i umieszczanie przedmiotów (pick and place), polerowanie, formowanie wtryskowe, obsługa maszyn, pakowanie i paletyzacja, montaż, wkręcanie, klejenie czy spawanie. Korzyści, jakie dają lekkie, łatwe w konfiguracji i przemieszczaniu oraz uniwersalne w zastosowaniu coboty Universal Robots są istotne także dla małych i średnich przedsiębiorstw.
Osiem lat od wprowadzenia pierwszego cobota Universal Robots, rynek robotów współpracujących wszedł w nową fazę rozwoju. Wcześniej automatyzacja w zakładach przemysłowych była ograniczona do zadań ściśle ustrukturyzowanych, bez możliwości wykorzystania robotów do bardziej dynamicznych funkcji w procesie produkcji. Dzięki elastycznym, bezpiecznym i łatwym w użyciu robotom współpracującym UR przedsiębiorstwa są w stanie skalować i rozszerzać swoją działalność.
Rozwój rynku – rozwój firmy. Universal Robots na drodze ekspansji
Universal Robots – duński pionier i lider w branży robotów współpracujących był w stanie szybko zwiększyć swój udział w rynku, wykorzystując potencjał wzrostu branży. Obecnie sprzedaje swoje rozwiązania już w ponad 50 krajach na całym świecie, a przychód firmy w 2016 r. wyniósł 98,4 mln dol. Konsekwentną intensyfikację działań firmy widać także w regionie Europy Środkowo-Wschodniej, w tym w Polsce. W grudniu ubiegłego roku otwarto regionalne biuro w Pradze, a w marcu br. wyznaczono menedżera ds. rozwoju sprzedaży w Polsce. Universal Robots systematycznie rozbudowuje także sieć lokalnych dystrybutorów, aby wspierać klientów na terenie całego kraju. Obecnie na obszarze Polski działa sześciu lokalnych partnerów.
Automatyzacja w zasięgu każdego
Krokiem do zwiększenia dostępu do robotyzacji było uruchomienie w ubiegłym roku UR+, czyli platformy, która pozwala partnerom technologicznym Universal Robots na prezentowanie wszelkiego rodzaju osprzętu i oprogramowania uzupełniającego roboty UR. Dla klientów z kolei jest to możliwość łatwego wyszukania rozwiązań, które są potrzebne w konkretnej aplikacji. Ekosystem UR+ umożliwia skrócenie czasu implementacji robotów UR, podniesienie komfortu użytkownika i obniżenie kosztów tworzenia systemów – klienci nie muszą korzystać z usług zewnętrznych specjalistów, ponieważ sami są w stanie dopasować narzędzia i komponenty do swojego cobota.
Roboty współpracujące są obecnie jednym z wiodących trendów światowego przemysłu – powiedział Marcin Gwóźdź. – Także w Polsce widać rosnący popyt na te rozwiązania oraz coraz większą rolę firm z sektora MŚP w rozwoju robotyzacji. Z naszych obserwacji wynika, iż coboty zwiększają dostęp do automatyzacji w obszarach, które dotychczas uznawano za zbyt skomplikowane lub kosztowne. Zapewniają automatyzację przy niskich kosztach i pozwalają uzyskać wyższą jakość dzięki powtarzalności i standaryzacji czynności. Patrząc na przykłady użycia produktów Universal Robots, trudno jest znaleźć obszary przemysłu, w którym coboty nie znalazłyby zastosowania. Nadają się świetnie i do branży automotive, i spożywczej, chemicznej, meblarskiej czy medycznej.
Aby zwiększyć dostęp do swoich rozwiązań oraz zminimalizować bariery w dostępie do automatyzacji, pod koniec marca br. Universal Robots uruchomiło Akademię Universal Robots – bezpłatne kursy on-line z programowania cobotów. Szkolenie składa się z sześciu modułów e-learningowych, które stanowią podstawy programowania robotów UR i obejmują m.in. konfigurowanie manipulatorów, podłączanie I/O, programowanie podstawowych zadań oraz wykorzystywanie funkcji bezpieczeństwa w danym zastosowaniu.
Jedno z kluczowych pytań, które dotyczy rozwoju branży robotycznej, brzmi dziś: czy system edukacyjny będzie w stanie produkować” ludzi gotowych do pracy w nowoczesnych systemach wytwarzania, równieżtych związanych z ideą Przemysłu 4.0 – stwierdził Slavoj Musilek. – To ważne, bo jedną z długofalowych idei, jakie przyświecają naszej firmie, jest tak robotyzować fabryki, by nie tylko nie pozbywać się z nich ludzi, ale wręcz przywrócić utracone w wyniku globalizacji miejsca pracy.
Źródło: Control Engineering Polska/Universal Robots