URE: planowana jest budowa ponad 18 GW nowych mocy

W latach 2014-2028 przedsiębiorstwa energetyczne planują wybudowanie w Polsce nowych mocy na poziomie przekraczającym 18 GW i wycofanie z eksploatacji bloków energetycznych o mocy około 5,2 GW, a w najbliższych latach nie powinno być w Polsce problemów z deficytem mocy dyspozycyjnej – wynika z badania URE dotyczącego planów inwestycyjnych producentów energii elektrycznej.
Urząd Regulacji Energetyki (URE) przeprowadził badanie planów inwestycyjnych przedsiębiorstw energetycznych związanych z budową nowych mocy wytwórczych w latach 2014-2028. Najistotniejsze wydają się wnioski dotyczą możliwości bilansowania popytu i podaży mocy w badanym okresie.
URE podaje, że wyniki przeprowadzonej analizy wskazują, że w latach 2014 – 2017 w miesiącach zimowych może istnieć ryzyko braku możliwości zrównoważenia szczytowego zapotrzebowania na moc oraz zapewnienia odpowiednich rezerw mocy w KSE poprzez jednostki wytwórcze objęte badaniem (powyżej 50 MW, centralnie dysponowane przez PSE). Jednocześnie, w ocenie URE, przedstawiony w wynikach analizy brak mocy dyspozycyjnej może zostać zapewniony poprzez jednostki wytwórcze nieobjęte badaniem, jak również poprzez dodatkowe usługi systemowe pozyskiwane przez operatora systemu przesyłowego. 
– Nasz system elektroenergetyczny poza wielkimi elektrowniami składa się również z mniejszych jednostek , który są nazywane przesz operatora systemu przesyłowego jednostkami niedysponowanymi centralnie. Ich uwzględnienie w całkowitym bilansie mocy pozwala powiedzieć nam, że nie jesteśmy poniżej wymaganych poziomów mocy ( w 2014 roku -red.) (…) I z roku na rok sytuacja nam się zdecydowanie poprawia w sposób zapewniający moim zdaniem bezpieczeństwo – komentował wyniki badania Maciej Bando, prezes URE. 
To jednak kwestia najbliższych lat, bo regulator wskazuje zarazem, że analizując inwestycje o znacznym stopniu zaawansowania należy zaobserwować spadek mocy dyspozycyjnej jednostek wytwórczych objętych badaniem począwszy od stycznia 2021 r. URE uważa, że jeśli badane przedsiębiorstwa energetyczne planujące budowę nowych mocy wytwórczych, których stan realizacji na chwilę obecną jest jeszcze mało zaawansowany, zrezygnowałyby z planów ich budowy, to w szczególności w latach 2027 – 2028 możemy mieć ponownie do czynienia z deficytem mocy dyspozycyjnej w stosunku do zapotrzebowania. 
Z raportu URE wynika, że w latach 2014 -2028 energetyka planuje oddać do eksploatacji łącznie ponad 18 GW nowych mocy wytwórczych, a z tego 10,5 GW zostało wskazane w ankietach przez firmy energetyczne objęte badaniem. W tej puli mieszczą się m.in. blisko 4 GW na węgiel kamienny, prawie 4,1 GW na gaz ziemny, blisko 1,5 GW na wiatr oraz około 0,5 GW na węgiel brunatny. Pozostałe inwestycje- około 7,5 GW – wynikają z warunków przyłączenia wydanych przez operatora systemu przesyłowego i dotyczą głównie energetyki wiatrowej. 
– Porównując obraz wyłaniający się z aktualnego badania z obrazem sprzed trzech lat widzimy, że mamy teraz większą możliwość długoterminowego równoważenia produkcji energii elektrycznej z zapotrzebowaniem na nią – stwierdził Maciej Bando. 
Badaniem zostały objęte wszystkie jednostki wytwórcze o mocy powyżej 50 MW , a nie podlegały mu jednostki , które nie są centralnie dysponowane przez PSE. Pod uwagę brane były też przyrosty mocy wynikające z modernizacji, a nie tylko nowe bloki. Plany inwestycyjne były przez URE weryfikowane. 
Spośród planowanych do oddania w omawianym okresie ponad 18 GW mocy dużą pozycję stanowią jednostki na węgiel kamienny ( 32,4 proc.) i na gaz ziemny ( 22,11 proc.), ale największą (40,12 proc.) elektrownie wiatrowe.
Nakłady inwestycyjne w nowe moce wytwórcze dla jednostek planowanych do zbudowania wykazanych w badaniach ankietowych ( około 10,5 GW) to poziom około 54,1 mld zł , a kolejne około 12,1 mld zł energetyka chce poznaczyć na modernizacje . Wyniki badania pokazują też, że energetyka planuje w omawianym okresie oddać do eksploatacji około 11,5 GW mniej mocy wytwórczych niż planowała w 2011 roku. 
– Co ciekawe, żaden z inwestorów nie zgłosił chęci budowy elektrowni atomowej. Trochę mnie to dziwi – nie krył prezes Bando. 
W raporcie URE zauważa, że według Programu Polskiej Energetyki Jądrowej przyjętego przez Radę Ministrów, rozruch pierwszego bloku jądrowego o mocy co najmniej 1 000 MW powinien nastąpić do końca 2024 r. Wskazując, że badane przedsiębiorstwa energetyczne nie przedstawiły informacji dotyczących planowanych inwestycji w energetykę jądrową podaje, że w porównaniu z badaniem przeprowadzonym w 2011 r. sytuacja uległa zmianie, bo wówczas dwie grupy energetyczne wykazały zainteresowanie realizacją inwestycji w energetykę jądrową. 
W omawianym okresie, czyli latach 2014-2018, według danych uzyskanych przez URE, liczba planowanych wycofań mocy wytwórczych z eksploatacji wynosi około 5,2 GW mocy zainstalowanej. Wśród jednostek planowanych do wycofania w latach 2014-2028 największy udział mają jednostki na węgiel kamienny ( 50,1 proc.). Drugie miejsce w tej klasyfikacji zajmują bloki na węgiel brunatny ( 24,7 proc.) , a na kolejnym są źródła współspalające węgiel kamienny i biomasę ( 16,1 proc.).
Do głównych przyczyn planowanych wycofań bloków energetycznych z eksploatacji należą niespełnienie norm emisyjnych ( 43 proc. mocy) i zużycie eksploatacyjne ( 43 proc. mocy). W porównaniu z zamierzeniami inwestorów wykazanymi w badaniach z 2011 roku liczba planowanych do wycofania jednostek w latach 2014-2025 spadłą o około 2 GW. URE ocenia, że to jest efekt wprowadzenia interwencyjnej rezerwy zimnej oraz modyfikacja usługi operacyjnej rezerwy mocy. 
– Pamiętajmy, że deklarowane przez przedsiębiorstwa energetyczne inwestycje obejmują długoterminowy horyzont planowania i mają bardzo zróżnicowany stopień zaawansowania prac, poczynając od fazy początkowej tj. etapu podejmowania decyzji o rozpoczęciu projektu lub otrzymania warunków przyłączenia , do etapu realizacji i oddania inwestycji do eksploatacji. W tak długim horyzoncie czasowym plany wytwórców mogą się zmieniać – podkreślił Maciej Bando. 
Z porównania wyników badań z 2011 roku i z 2014 roku wynika, że największy przyrost nowych mocy wytwórczych w horyzoncie 3 lat przesunął się z końca 2016 roku na koniec 2019 roku ( wg. ankiet z 2011 na koniec 2016 miało wejść na rynek prawie 8 tys. MW, według badań z br, ma to być około 1,9 tys. MW, a zkolei w 2019 według badań z 2011 miało wejść na rynek około 500 MW, a według tych z 2014 ma to być około 3,8 tys. MW).

Źródło: WNP