Trzy bariery na drodze do zarządzania energią

Nie jest żadną tajemnicą, że koszty energii stanowią dużą część kosztów operacyjnych większości przedsiębiorstw produkcyjnych. Jak informuje amerykański Departament Energii, w samych Stanach Zjednoczonych każdego roku firmy wydają na ten cel 20 mld dolarów.
Ponieważ te potężne sumy są generowane regularnie, można by pomyśleć, że firmom powinno bardzo zależeć na tym, by koszty energii redukować. I faktycznie, w wielu przypadkach tak rzeczywiście się dzieje.
Niedawno przeprowadzone badanie autorstwa firmy Navigant Research pokazuje, że dążenie wielu przedsiębiorstw do zmniejszenia rachunków za energię napędza boom na rynku technologii z tym związanych. W oparciu o te wyniki eksperci Navigant przewidują, że do końca dekady rynek rozwiązań do zarządzania energią podwoi się, rosnąc z poziomu 11,3 mld dolarów w 2013 r. do 22,4 mld w 2020 r.
Chociaż to imponujące liczby, niektórzy analitycy twierdzą, że powinny one być znacznie większe. Specjaliści wskazują na to, jak pozytywny wpływ na funkcjonowanie przedsiębiorstw mają technologie związane z rozsądnym wykorzystywaniem energii. Nawet rozważając samo tylko oprogramowanie do zarządzania zapotrzebowaniem na energię, można łatwo zauważyć, jak pomaga ono firmom produkcyjnym zbudować właściwe podejście do wykorzystywania energii i uniknąć tym samym kar związanych ze zużywaniem zbyt dużej jej ilości w okresach szczytu energetycznego.
Przedsiębiorstwa, które wdrożyły te rozwiązania, znacząco zredukowały szczytowe zapotrzebowanie na energię – od 10% do 30%. Przekłada się to na niższe rachunki – przeciętnie 5 do 10%. Jednak zysk może być nawet większy, w zależności od wielkości produkcji.
<—newpage—>Optymalizacja funkcjonowania zakładu
Wdrożenie technologii zarządzania zapotrzebowaniem na energię daje dyrektorom zakładów szybki i łatwy dostęp do informacji pozwalających odkryć i skorygować obszary, w których produkcja pozostaje mało efektywna – czy to przez słabą wydajność maszyn, czy niewłaściwie przebiegające procesy. Dzięki ocenie wydajności urządzeń i właściwemu skoordynowaniu procesów można zredukować koszty energii bez konieczności gruntownej przebudowy działalności firmy.
Skoro korzyści są takie oczywiste, warto zadać pytanie, dlaczego nie wszystkim przedsiębiorstwom spieszy się do wdrożenia technologii zarządzania energią? Po latach pracy w przemyśle oraz wielu rozmowach z setkami menedżerów i dyrektorów mogę powiedzieć, że istnieją trzy główne bariery powstrzymujące zakłady produkcyjne przed pełną adaptacją takich rozwiązań:
-> strach przed negatywnym wpływem na produkcję;
-> wątpliwości z biznesowego punktu widzenia;
-> obawy związane z integracją systemów.
Przeanalizujmy te trzy przeszkody. Zastanówmy się, dlaczego firmy nie powinny zanadto skupiać na nich swej uwagi. 
<—newpage—>1. Strach przed negatywnym wpływem na produkcję
Optymalne zarządzanie energią – inaczej mówiąc: zapobieganie skokom zapotrzebowania na nią, eliminowanie jej nieefektywnego zużycia i umiejętne korzystanie z okresów o niższej taryfie energetycznej – to jedna z kluczowych strategii zautomatyzowanego zarządzania. Istnieją jednak obawy, że będzie ona skutkować zmniejszeniem wydajności produkcji lub spadkiem jakości.
W rzeczywistości zaawansowane systemy zarządzania mogą zoptymalizować obciążenie znacznie bezpieczniej i efektywniej, niż gdyby zrobił to człowiek.
Idealne rozwiązania w zakresie zarządzania wykorzystują reguły zdefiniowane przez użytkownika, co zapobiega działaniom mogącym mieć negatywny wpływ na przebieg kluczowych procesów. Pozwala to kontrolować obciążenie oraz nadawać priorytety, a tym samym dopasowywać zarządzanie energią do specyfiki i planów produkcji.
2. Wątpliwości natury biznesowej
Dzięki automatyzacji zarządzania zapotrzebowaniem na energię kwestie związane z energetyką są kontrolowane tak precyzyjnie, że użytkownicy mogą tego wręcz nie zauważać. Precyzja taka to zaleta, bo skutkuje zwrotem z inwestycji, ale i rodzi sceptycyzm, czy rzeczywiście tego rodzaju wydajna kontrola ma w ogóle miejsce. Dodatkowo firmy, w których już przeprowadzono optymalizację zarządzania energią, nie wierzą, że cokolwiek można jeszcze poprawić.
W pierwszej kolejności ważne jest zawsze przeprowadzenie w przedsiębiorstwie szczegółowej analizy zużycia energii. Dostawca automatyki prawdopodobnie jest w stanie przestudiować dane pochodzące z fabryki i wykonać odpowiednie symulacje, ukazujące, jak konkretne działania mogą wpłynąć na zarządzanie zapotrzebowaniem na energię i czy prowadzą one do oczekiwanych oszczędności.
Jak wskazują przedstawiciele firm, które mają za sobą udane wdrożenia tego typu narzędzi i systemów, najłatwiej przekonać niezdecydowanych, prezentując im konkretne liczby, a najlepiej kwoty.
<—newpage—>3. Obawy związane z integracją systemów
Specjaliści często obawiają się, że technologie zarządzania energią trudno będzie zaimplementować do już istniejących systemów sterowania. Taki rozwój wypadków spowodowałby, że wcześniej zainwestowane środki okazałybysię stracone. Ale to nieprawda.
Kompatybilność z istniejącą infrastrukturą jest zawsze kluczowym kryterium wyboru nowych technologii. Dostawcy rozwiązań zarządzania energią muszą wziąć to pod uwagę. Bez problemu można jednak znaleźć odpowiednie rozwiązania, które da się zintegrować z istniejącym już środowiskiem systemów sterowania. Tak naprawdę inteligentne systemy zarządzania zapotrzebowaniem wręcz zwiększają funkcjonalność starych systemów, a także wpływają na wydłużenie czasu życia maszyn przez poprawę efektywności operacyjnej oraz obniżenie kosztów utrzymania ruchu.
Powody, które przedsiębiorcy zwykle przytaczają jako argumenty przeciw adaptacji technologii zarządzania energią, są bardzo subiektywne. Jeśli w firmie mamy do czynienia z podobnymi uprzedzeniami, najlepiej przedstawić twarde dane. Pomoże to otworzyć się na nowe systemy i rozwiązania, zapewniające oszczędności związane z energią i efektywniejsze funkcjonowanie przedsiębiorstwa.
Autor: Patty Solberg jest dyrektorem marketingu produktu w Powerit Solutions – międzynarodowej firmie z siedzibą w Seattle (USA) skupiającej się na zaawansowanych systemach zarządzania energią.
Tekst pochodzi z dodatku "ENERGIA 2016". Jeśli Cię zainteresował, ZAREJESTRUJ SIĘ w naszym serwisie, a uzyskasz dostęp do darmowej prenumeraty w formie drukowanej i/lub elektronicznej.