NBP nie zmienia prognoz wzrostu gospodarczego w 2005 r.

    Pomimo gorszych od oczekiwań danych o wzroście gospodarczym w IV kwartale 2004 r., wskazujących na słabnięcie wzrostu, Narodowy Bank Polski nie zmienia prognoz wzrostu gospodarki z wcześniejszych 4-5% w 2005 i 2006 roku — poinformował we wtorek prezes NBP, Leszek Balcerowicz.
    — Nie mamy rewizji prognoz wzrostu gospodarczego, a wcześniejsze prognozy mówiły o wzroście 4-5% w perspektywie dwóch lat — powiedział Balcerowicz na konferencji prasowej w Poznaniu. — To zależy też od czynników zewnętrznych, gdyż każda dodatkowa podwyżka cen ropy jest jak dodatkowy podatek i to jest jeden z czynników niepewności.
    GUS podał niedawno, że PKB wzrósł w IV kwartale 2004 roku o 3,9% choć oczekiwania rynkowe i wcześniejsze dane mówiły o wzroście o 4-4,1%. GUS zweryfikował też dane za cały 2004 rok, obniżając szacunek wzrostu do 5,3 z 5,4% PKB.
    Natomiast IV kwartał 2004 r. natomiast przyniósł oczekiwane odbicie inwestycji, które wzrosły o 7,2% po wzroście o 4,1% w III kwartale.
    — Dane dotyczące inwestycji potwierdziły wcześniejsze przewidywania ekspertów NBP, że inwestycje w sektorze przedsiębiorstw zaczęły rosnąć i ożywienie inwestycyjne utrzymuje się; z punktu widzenia perspektyw wzrostu to dobry sygnał — stwierdził Balcerowicz.
    Jego zdaniem spektakularny spadek inflacji w lutym nie zmienia jej całościowego obrazu, ale ostatnie dane będą jedną z przesłanek dla Rady Polityki Pieniężnej.
    GUS podał, że inflacjarok do roku spadła w lutym do 3,6%, czyli lekko powyżej górnej granicy celu RPP z 3,7% w styczniu.
    Na ostatnim, lutowym posiedzeniu RPP, zaskakując rynek, zmieniła nastawienia w polityce monetarnej na łagodne z restrykcyjnego, pomijając neutralne. Wzmocniło to oczekiwania rynku na obniżki stóp.