Cyberprzestępczość zagrożeniem dla biznesu

    W ciągu roku cyberprzestępczość awansowała z dwunastego na trzecie miejsce wśród zagrożeń, które mają negatywny wpływ na globalny biznes. W związku z tym na całym świecie wydawane są coraz większe pieniądze, aby zapewnić odpowiednią ochronę systemom teleinformatycznym.

    Według firmy Gartner w 2016 r. będzie to już 86 mld dolarów. Zdaniem ekspertów firmy doradczej Deloitte cyberprzestępczość należy traktować jako zjawisko zagrażające gospodarce, niszczące innowacje, a nawet negatywnie wpływające na wysokość PKB.

    Według raportu firmy Lloyd’s "Risk Index 2013" przedsiębiorcy na całym świecie bardziej niż cyberprzestępczości obawiają się jedynie wysokich podatków i utraty klientów. Jest to dla nich groźniejsze zjawisko niż chociażby inflacja, zbyt rygorystyczne regulacje prawne czy rosnące ceny materiałów produkcyjnych. Skąd taki wzrost?

    – Ten swoisty awans to efekt nagłośnienia wielu groźnych ataków w sieci, których dopuścili się przestępcy wobec największych i najbardziej liczących się organizacji na świecie. W tej chwili mogą one dotknąć każdego, bez względu na wielkość czy lokalizację danej firmy. Stąd ten problem na dobre wpisał się w porządek obrad ich zarządów – tłumaczy Cezary Piekarski, starszy menedżer w Dziale Zarządzania Ryzykiem Deloitte.

    Jak się okazuje najbardziej świadomi tego niebezpieczeństwa są przedsiębiorcy z Ameryki Północnej, którzy umieścili ryzyko związane z cyberatakami na drugim miejscu swojej listy priorytetów biznesowych. W Ameryce Łacińskiej znalazło się ono na miejscu czwartym, w Europie na szóstym, a w regionie Azji i Pacyfiku na ósmym. Jak bardzo zmieniła się sytuacja najlepiej pokazuje fakt, że jeszcze w 2011 r. USA były jedynym krajem, gdzie ryzyko związane z obecnością w sieci mieściło się na liście Top 5 priorytetów tamtejszych firm.

    Przedsiębiorcy co prawda deklarują gotowość do walki z cyberprzestępcami, ale media niemal każdego dnia informują o udanych atakach hakerów na największe i najbardziej znane firmy na świecie. Nic więc dziwnego, że coraz większe pieniądze są wydawane na systemy ochrony danych.

    Według firmy analitycznej Gartner w ubiegłym roku na ten cel zostało przeznaczone na całym świecie 60 mld dolarów, a za trzy lata będzie to już o 26 mld więcej. Coraz większe są też straty firm, które doświadczają cyberataków. Jak pokazało opracowanie Ponemon Institute (przywoływane w swoim raporcie przez firmę Lloyd’s), który przebadał 56 organizacji – średnie roczne straty z tego tytułu wyniosły 8,9 mln dolarów. Rekordzistę cyberatak kosztował aż 46 mln dolarów. Z roku na rok te koszty są coraz większe.