Bez oprogramowania ani rusz…

Sławomir Kuźniak, główny analityk w firmie BPSC
Głównymi założeniami idei Przemysłu 4.0 jest łączenie ze sobą maszyn, systemów, procesów i wyrobów w inteligentne sieci, które same siebie nadzorują i na podstawie przesyłanych informacji optymalizują zachodzące w przedsiębiorstwach procesy. Zaangażowanie w projekty związane z Przemysłem 4.0 wymaga więc od przedsiębiorstw posiadania oprogramowania, które na bieżąco gromadzi dane ze wszystkich jego obszarów – tym bardziej że wśród komponentów tworzących koncepcję Przemysłu 4.0 wymieniana jest m.in. ściślejsza koordynacja działań realizowanych przez poszczególne podmioty w ramach łańcucha wartości, która determinuje elastyczność i szybkość reagowania na nowe wymagania rynkowe. To współpraca z systemami ERP, MES czy WMS, opartymi na jednolitej strukturze oraz bazie, pozwala na zbieranie i analizowanie bardzo szczegółowych danych, dzięki którym możliwa jest dynamiczna analiza oraz konglomeracja wszelakich procesów – zarówno pod względem ilościowym, jak i wartościowym, a przez to automatyzacja podejmowania szybkich i trafnych decyzji.
Według analityków IDC (International Data Corporation) powodzenie projektów mających na celu przeprowadzenie cyfrowej transformacji działalności produkcyjnej oraz wykorzystanie potencjału idei Przemysłu 4.0 wymaga przede wszystkim wdrożenia na szeroką skalę procesów biznesowych funkcjonujących w oparciu o dane. Szacowane wartości, takie jak zwiększenie produktywności o 15–25%, zredukowanie czasu przestoju maszyn o 30–50% czy skrócenie czasu wprowadzania nowego produktu na rynek o 20–50%, wydają się aż nierealne. I faktycznie w warunkach stabilnego rozwoju są to wartości nieosiągalne, jednak idea Przemysłu 4.0 takie wzrosty umożliwia…