Światowy rynek DCS znowu na ścieżce wzrostu — do roku 2008

    Jak wynika z badań przeprowadzonych niedawno przez ARC Advisory Group, światowy rynek rozproszonych systemów sterowania (distributed controlsystems — DCS) będzie się rozwijał w skali 4% rocznie według wskaźnika (CAGR) i osiągnie pod koniec roku 2008 prawie 12 miliardów USD.
    — Rynek DCS zaczął odzyskiwać formę. ARC zsumowała rokowania dotyczące wzrostu, otrzymując prawie 4% w skali roku w latach 2003—2008. Jest to bardzo ostrożny szacunek. Wydaje się, że wzrost w pięciu latach będzie nawet większy, gdyż sytuacja gospodarcza pod koniec roku 2004 w dalszym ciągu wykazywała tendencję do poprawy — mówi Larry O’Brien, dyrektor do spraw badań w firmie ARC, autor raportu „DCS Worldwide Outlook” („Spojrzenie na DCS na świecie”). — Czynników przyczyniających się do przyszłego rozwoju DCS jest znacznie więcej niż tych, które mogłyby go zahamować. Ponadto wydaje się, że owe pozytywne czynniki mają naturę globalnych i dalekosiężnych trendów, które utrzymają się w najbliższych kilku latach.
    Usługi przyczyniają się do wzrostu
    Kiedyś przyjmowane za jeden z elementów, obecnie usługi automatyzacyjne stanowią główne źródło dochodów dostawców automatyki, w sytuacji gdy maleją przychody ze sprzedaży sprzętu. Użytkownicy zdają sobie sprawę, że nawet usługi realizowane we własnym zakresie mają swoją cenę, a w niektórych przypadkach trzeba za nie więcej zapłacić. Użytkownicy podzlecają coraz więcej funkcji serwisowych dostawcom automatyki. Dostawcy automatyki i użytkownicy przystosowują się do tej zmiany, ale rezultat końcowy może mieć znaczny wpływ na ostateczne efekty finansowe producentów, co wynika z badania przeprowadzonego przez ARC.
    Zgodnie z raportem usługi to najszybciej rozwijający się segment rynku automatyzacji, ponieważ ilość ekspertyzy inżynieryjnej, dostępnej kiedyś w firmach będących największymi użytkownikami, skurczyła się do krytycznie niskich poziomów. Wielu usług automatyzacyjnych niezbędnych podczas cyklu „życia” fabryki nie wykonuje się już we własnym zakresie. Użytkownicy poszukują najlepszego i najbardziej logicznego rozwiązania dla tych usług, czyli dostawców oferujących produkty z dziedziny automatyki, systemy oraz oprogramowanie, które zapewniają prawidłowe funkcjonowanie zakładów.
    Chiny coraz mocniejsze
    ARC prognozuje, że do roku 2008 największy rozwój (na tle wszystkich regionów geograficznych) nastąpi w Chinach. Chiny w dalszym ciągu inwestują w podstawowe gałęzie przemysłu, budują wielkie zintegrowane rafinerie i zakłady petrochemiczne, elektrownie oraz inne kluczowe zakłady przemysłowe produkujące stal czy cement. Chiński wskaźnik wzrostu GDP osiągnął za rok 2004 9,4%, a szacuje się, że jego poziom w roku 2005 wyniesie 8,9%. W roku 2003 chińskie zapotrzebowanie na ropę naftową wzrosło o 11,4%, co sprawiło, że Chiny stały się drugim co do wielkości (po USA) importerem ropy na świecie. Prognozuje się, że chińskie zapotrzebowanie na ropę naftową osiągnie poziom 400 milionów ton w roku 2020, rosnąc średnio w skali roku o 12%.
    Produktywność i wydajność USA — w górę
    W USA wydajność produkcyjna w dalszym ciągu idzie w górę, osiągając w drugim kwartale 2004 roku wzrost o prawie 7% w porównaniu z drugim kwartałem roku 2003. Wydajność produkcyjna na rynku artykułów jednorazowego użytku wzrosła w drugim kwartale 2004 roku o prawie 10%. Nie ma co prawda sposobu, aby na bazie tych statystyk zmierzyć wpływ zaawansowanej automatyzacji na produktywność. Wyniki raportowane przez dostawców, w połączeniu ze wzrostem aktywności rynkowej dla produktów automatyzacyjnych o wysokiej wartości dodanej i usług, wykazują, że wpływ automatyzacji na produktywność jest znaczący.
    Kiedy jednak firmy amerykańskie coraz bardziej zwiększają utylizację zasobów, coraz bardziej zbliżają się do punktu, w którym trzeba będzie wykonać rozbudowy i modernizacje zakładów. Utylizacja zasobów w Ameryce i Europie zwiększa się coraz bardziej, podczas gdy rozwijające się rynki Azji, Ameryki Łacińskiej oraz Europy Wschodniej zwiększają swój potencjał produkcyjny. Wydajność produkcyjna w USA zwiększyła się o 0,5% w sierpniu 2004 r. Do sierpnia wykorzystanie amerykańskiego potencjału produkcyjnego wzrosło do prawie 77%, co wyniosło prawie 4 punkty procentowe więcej w porównaniu z rokiem 2003. Wiele rafinerii już pracuje z maksymalną wydajnością. Utylizacja potencjału produkcyjnego w amerykańskim przemyśle rafineryjnym wyniosła w sierpniu 2004 r. 85%.
    Migrować czy modernizować
    Na pewnym etapie użytkownicy mogą wybrać modernizację istniejącego systemu sterowania lub przejście na nowy. Czasami modernizacje nie są możliwe, ponieważ system został wycofany lub jest oparty na przestarzałej architekturze. ARC wierzy w przejście na nowy system, kiedy w starym użytkownicy nie będą w stanie wykorzystać nowych możliwości biznesowych lub jeśli stosowanie starego grozi nieplanowanymi przestojami.
    Jednakże wymianę systemu sterowania trudno czasem uzasadnić. Zazwyczaj niższy TCO i łatwość użytkowania nie uzasadniają wymiany systemu. W najlepszym przypadku osiąga się 25-procentowe zmniejszenie rocznego TCO, co stanowi poniżej 2% kosztów wymiany. Podczas gdy zagrożenie przestojami może być głównym czynnikiem w procesie podejmowania decyzji o przejściu na nowy system, sam proces migracji może również powodować przerwy w procesie produkcji, co jest dużą bolączką użytkowników, którzy chcieliby przejść na inny system. Ponadto zmienił się rynek systemów sterowania procesami. Większość systemów DCS trafiało do nowych instalacji w przemyśle ciężkim, takim jak rafinerie, zakłady petrochemiczne, elektrownie czy przemysł papierniczy. Obecnie ograniczone wydatki kapitałowe oraz trudności gospodarcze, jak również większe naciski na wykorzystanie istniejących zasobów sprawiają, że — jak podaje ARC — większość sprzedawanych systemów to systemy zastępujące stare instalacje.