Raport Banku Światowego: Polska gospodarka jest mało wydajna

19 lipca 2004 r.

Gdyby wzrost gospodarczy Polski utrzymywał się na poziomie 5,7 proc. PKB, a w krajach starej Unii 2 proc. PKB, to gospodarkę europejską dogonilibyśmy w około 30 lat –piszą ekonomiści Banku Światowego.

Dlatego Polska powinna starać się zwiększać swoją wydajność pracy, przy zachowaniu konkurencyjności kosztów (a te kształtują się najlepiej spośród krajów Europy Środkowowschodniej, jak wynika z raportu IBM Business Consulting Services).

Niestety, będzie nam trudniej gonić Europę niż innym krajom regionu, które dołączyły do Unii. Nasza wydajność pracy w niektórych sektorach jest kilkakrotnie niższa niż np. w Czechach czy na Węgrzech. Okazuje się, że w dół ciągnie nas rolnictwo, ale nawet notujący coraz lepsze wyniki przemysł zostaje w tyle za państwami regionu. Naszą silną stroną mogą być jednak usługi – tu wydajnością pracy pokonujemy i Czechy, i Węgry, i Słowację.

Bank Światowy podkreśla, że struktura sektora produkcji w Polsce jest uzależniona od tradycyjnych branż, wciąż dominuje specjalizacja w branżach nie wymagających wysokich kwalifikacji, za to związanych z dużym nakładem pracy. – Czechy, Węgry, Słowacja i Estonia szybko nadrabiają zaległości w technice i bardziej wymagających branżach gospodarki – napisano w raporcie. W Polsce także nastąpiła poprawa wydajności pracy, ale odbyła się ona głównie poprzez redukcję zatrudnienia. Poza tym nawet przy sporym napływie inwestycji zagranicznych Polska nie zdołała otworzyć swojej gospodarki w takim stopniu, jak uczyniły to inne państwa.