Przepływomierze – coraz bardziej komfortowe w użyciu

    Jerzy Janota, dyrektor ds. technicznych, Introl

    Przepływomierze – coraz bardziej komfortowe w użyciu
    Stosowane w pomiarach przepływu metody są znane od lat. Nie pojawia się nic nowego, niespotykanego do tej pory. Producenci starają się ulepszać i doskonalić swoje urządzenia, aby zminimalizować wpływ warunków otoczenia, a w szczególności warunków zabudowy przepływomierzy. Każda metoda pomiarowa (z wyłączeniem pomiaru masowego metodą Coriolisa) wymaga zachowania odcinków prostych rurociągu przed i za przepływomierzem. Producenci wyposażają swoje przepływomierze w różnego rodzaju elementy (prostownice, kierownice strumienia), nadające profilowi przepływu przewidywalny kształt niezależnie od elementów znajdujących się wcześniej (kolana, zawory itp.). Dzięki takim rozwiązaniom często można uniknąć kłopotliwej przebudowy instalacji.
    Drugim interesującym zjawiskiem jest rozwój bezinwazyjnych pomiarów przepływu. Obecnie każdy producent oferujący pomiary bezinwazyjne posiada w ofercie przepływomierze do cieczy. Prawdziwym wyzwaniem jest jednak bezinwazyjny pomiar gazów. O skali problemów w tego typu aplikacjach może świadczyć to, że tylko dwie firmy oferują urządzenia, które działają prawidłowo w rzeczywistych warunkach.
    Ciekawe, zwłaszcza dla użytkowników zainteresowanych pomiarami ciepła, może być rozwiązanie łączące „bezinwazyjność” pomiaru z prostownicą strumienia. Na rynku pojawił się przepływomierz, który dzięki swojej konstrukcji nie wymaga odcinków prostych, a jednocześnie sensory ultradźwiękowe są montowane bezinwazyjnie. Ponadto przepływomierz ten posiada także certyfikat MID do rozliczeń.