Polskie inwestycje w Rosji i na Ukrainie

16 września 2004 r.

Gwałtownie rosną polskie inwestycje na Wschodzie. Powstają tam fabryki największych polskich przedsiębiorstw. W ubiegłym roku inwestycje polskich firm w Rosji i na Ukrainie mogły przekroczyć nawet 100 mln USD, były trzy-czterokrotnie wyższe niż rok wczeoeniej.

Przyczyny nasilającej się aktywnooeci polskich przedsiębiorstw są różne. Rosja i Ukraina to ogromne i bardzo chłonne rynki zbytu, wielokrotnie większe niż polski. Jedyną przeszkodą mogłaby być mniejsza zamożnooeć wschodnich klientów, ale nie ma to większego wpływu na podjęcie decyzji o rozpoczęciu inwestycji u naszych wschodnich sąsiadów. Dużym plusem jest potencjał tamtejszej gospodarki: 7?10-procentowe tempo wzrostu gospodarczego, szybko rosnące płace i produkcja przemysłowa, zmniejszająca się inflacja oraz reformy podatkowe. W dodatku konkurencja jest niewielka (albo nawet jej brak).

Inwestorów przyciąga również na Wschód taniejący dolar (tamtejsza waluta rozliczeniowa) ? w ciągu roku jego kurs spadł o 15%. W związku z tym koszt np. budowy fabryki jest teraz o 15% mniejszy niż rok temu.

Ogromnym korzyoeciom inwestowania na Wschodzie towarzyszy spore ryzyko: zmiany prawa, duża liczba zezwoleń i certyfikatów, problemy ze zwrotem nadpłaconego podatku, biurokracja i wszechobecna korupcja. Jednym ze sposobów zmniejszania ryzyka inwestycyjnego na Wschodzie jest zawiązanie joint venture z tamtejszym kontrahentem. Czasem jednak może się to skończyć klęską. Przekonał się o tym m.in. producent czekolady Terravita. Jego białoruską fabrykę wartą ponad 1 mln USD przejął w podstępny sposób tamtejszy wspólnik.