PLC + IT = Saia®PCD

Redaktor Krzysztof Pietrusewicz: Kilka słów na temat firmy, również o tym jak długo jesteście obecni na rynku?
Wojciech Znojek: Na rynku automatyki jesteśmy de facto od roku 1990. Wtedy podpisana została pierwsza umowa przedstawicielska ze szwajcarską firmą SAIA-Burgess.
A potem kolejne… Już w 1991 roku uzupełniliśmy ofertę o oprogramowanie wizualizacyjne znane na polskim rynku pod nazwą WIZCON. I tak to się zaczęło. Firma SABUR sp. z o.o. została utworzona w lutym 1993 roku. Wcześniej prowadziliśmy wspomnianą działalność w innej firmie. Z roku na rok firma SABUR powiększa się, dlatego też wdrażamy różne systemy pozwalające lepiej obsługiwać naszych klientów, m.in. od 2004 roku mamy wdrożony System Zarządzania Jakością według ISO 9001: 2001. Aktualnie reprezentujemy w Polsce interesy kilku renomowanych producentów urządzeń i oprogramowania dla automatyki przemysłowej i budynkowej, będąc jedynym przedstawicielem i wyłącznym dystrybutorem produktów firm: SAIA-Burgess, WIZCON Systems, Ocean Data System, ESA elettronica i RACOM.
  
Wojciech Znojek, dyrektor generalny SABUR sp. z o.o. (z prawej), podczas rozmowy z uczestnikiem

Poza działalnością stricte handlową zajmujemy się doradztwem w zakresie rozwiązań wykorzystujących oferowane przez nas produkty dla różnych branż, doradztwem technicznym i szkoleniami. Dzięki utrzymywaniu odpowiedniego magazynu dostępność oferowanych produktów jest niemal natychmiastowa. 
Co SABUR oferuje polskim inżynierom?
W kilku słowach nie jest możliwe przedstawienie pełnej oferty naszych firm. W ciągu kolejnych lat istnienia firmy dodawaliśmy do oferty SABUR-a produkty firm, które wzajemnie się uzupełniały. Najnowszym, na chwilę obecną, partnerem zagranicznym jest firma Ocean Data System, producent oprogramowania raportującego Dream Report.
Jak wspomniałem, zaczęliśmy w 1990 roku od współpracy z firmą SAIA-Burgess, która, poza dobrze znanymi w wielu obszarach polskiego rynku sterownikami swobodnie programowalnymi, produkuje szeroką gamę podzespołów do automatyki i elektrotechniki. Wśród nich znajdują się zarówno przekaźniki czasowe, liczniki czasu pracy i impulsów, jak i liczniki energii elektrycznej oraz przekaźniki kontrolno-pomiarowe. O tych elementach mówimy, że są do kupienia „w każdej dobrej hurtowni elektrotechnicznej w Polsce”. SAIA produkuje również, w dziesiątkach milionów sztuk rocznie, mikrowyłączniki i silniki mocy ułamkowych (krokowe i synchroniczne), których obecność w codziennym naszym życiu jest może niezauważalna, choć niezwykle powszechna.
W ofercie firmy SABUR nie mogło zabraknąć urządzeń i oprogramowania służącego do monitorowania i sterowania procesami produkcyjnymi. Stąd też obecność firmy ESA produkującej terminale operatorskie oraz firmy WIZCON Systems producenta oprogramowania przemysłowego rodziny WIZCON Supervisor.
Jak już wcześniej powiedziałem, w ofercie mamy także pakiet Dream Report firmy Ocean Data Systems, służący do zbierania i integracji danych oraz raportowania – stworzonyz myślą o procesach automatyki.
Tradycyjne, kablowe możliwości łączenia naszych urządzeń w systemy uzupełnia w naszej ofercie firma RACOM. Produkuje ona pakietowy system transmisji radiowej dla użytkowników stałych i mobilnych o nazwie MORSE. Dzięki unikalnym rozwiązaniom system ten pozwala na bardzo efektywne zarządzanie przepływem danych w eterze.
Jak wygląda w Polsce Wasza współpraca z uczelniami?
Od początku naszej działalności przywiązujemy dużą wagę do współpracy z uczelniami wyższymi. Pierwszy sterownik firmy SAIA pojawił się na Politechnice Warszawskiej już w 1992 roku. Uczelnie wyższe w Polsce objęte są specjalnym programem promocyjnym i nie zdarzyło się jeszcze, by jakakolwiek polska uczelnia nie dostała od nas wsparcia w tym zakresie.
A jak widzicie przyszłość sterowników na polskim rynku – jakie Waszym zdaniem są główne kierunki rozwoju na najbliższe lata?
Jak wiadomo, gospodarka w Polsce wymaga ciągłych zmian i modernizacji, żeby mogła być coraz bardziej nowoczesną i konkurencyjną. Jestem przekonany, że nadal będzie zapotrzebowanie na nowoczesne technologie zarówno z obszaru automatyki, jak i IT, dlatego również sprzedaż PLC nadal będzie rozwijała się dobrze. Istotną częścią, powiedzmy „mózgiem” każdego systemu automatyki są i będą sterowniki programowalne – niezależnie jak te urządzenia będą nazywane: PLC, PAC czy PCD.
W naszym kraju rosnąć będzie konkurencja, pojawiać będą się na rynku nowe firmy, które mają w swej ofercie sterowniki. Ważne jest również, że są polskie firmy, które tworzą własne rozwiązania sterownikowe. Zwykle brak im jednak potrzebnego wsparcia finansowego i technologicznego, by tworzyć produkty powtarzalne, spełniająceodpowiednie normy, których programowanie jest możliwe za pomocą łatwego i przyjaznego w użyciu narzędzia, a nie w asemblerze, na poziomie kości pamięci ROM. Szansą jest tu, według mnie, obecność w Unii Europejskiej i łatwiejszy dostęp do finansowania nowych projektów. Lecz jeśli tak się nie stanie, to potencjalni użytkownicy takich rozwiązań skierują swój wzrok w kierunku rozwiązań standardowych, ogólnodostępnych, które mają wsparcie techniczne w każdym zakątku kraju. Bowiem całkowity koszt użytkowania rozwiązania standardowego będzie niższy, pomimo niekoniecznie niższego kosztu zakupu sprzętu.
Kierunki rozwoju? Uważam, że rozbudowywane będą możliwości przetwarzania informacji, jej magazynowania wewnątrz sterowników, sposoby komunikowania się urządzeń między sobą, zdalny dostęp do urządzeń przez przeglądarki, wbudowane serwery webowe. Nastąpi więc jeszcze większe zbliżenie świata automatyki do świata IT. Jak zawsze, SAIA uczestniczy w tym wyścigu do prezentowania produktów innowacyjnych. Obecnie firma SAIA posługuje się hasłem reklamowym: PLC + IT = Saia®PCD. Jest lakoniczne, ale mówi wszystko. A przy tym świetnie oddaje to, czym dysponuje klient decydując się na rozwiązania oferowane przez tę firmę.
W jakiej branży spodziewacie się największego odzewu na Waszą ofertę: sprzętu i oprogramowania?
Oferowane przez naszą firmę sprzęt i oprogramowanie użytkowane są praktycznie we wszystkich branżach. Przez ponad 15 lat obecności na polskim rynku sterowniki SAIA i pakiet WIZCON znalazły zastosowanie w tysiącach instalacji zarówno w elektrociepłowniach, elektroenergetyce czy kopalniach, jak i w zakładach wodociągowych, oczyszczalniach ścieków czy przedsiębiorstwach ciepłowniczych. Swoją ugruntowaną pozycję na rynku zdobyły również terminale firmy ESA.
Nie unikamy żadnego z obszarów możliwych zastosowań naszych produktów. Wspierane naszą ofertą firmy partnerskie działają praktycznie we wszystkich branżach gospodarki. I niech tak zostanie.
Na jaki profil pracowników stawiacie: raczej na młodzież, czy też na doświadczenie?
W naszej firmie pracują ludzie młodziduchem. Niektórzy z nich dołączyli do zespołu ponad 12 lat temu, inni w ciągu ostatnich tygodni. Od pracowników oczekujemy szerokich horyzontów myślenia, rzetelności w postępowaniu i znajomości tego, co się dzieje w przemyśle i gospodarce. Chcemy, aby nasi klienci mieli w naszych pracownikach prawdziwych doradców i partnerów.
Ostatnio zatrudniamy zarówno osoby zaraz po studiach, jaki z kilkuletnim stażem pracy. Studentom ostatnich lat politechniki umożliwiamy staże i praktyki.
Jakie Waszym zdaniem były najciekawsze „wyzwania” na polskim rynku?
Jak wspomniałem, rozpoczęliśmy działalność w 1990 r., czyli w okresie wielkiej transformacji, zmiany zasad funkcjonowania całej gospodarki, nie wspominając jeszcze o bardzo wysokiej inflacji czy braku funduszy na inwestycje. Wówczas byliśmy pionierami, torowaliśmy szlaki nowoczesności w szybko zmieniającej się gospodarce. To było największe wyzwanie. Patrząc z perspektywy czasu to były najciekawsze i …jednocześnie trudne lata. Przekonaliśmy wielu klientów do inwestowania w nowoczesne systemy automatyki, które w krótkim czasie pozwalały efektywnie zarządzać zasobami czy mediami, a więc inwestycje stały się opłacalne – co jeszcze bardziej przekonało naszych klientów do kolejnych modernizacji. Kolejnym wyzwaniem, już mniejszym, było przekonanie potencjalnych klientów, że szwajcarska jakość nie musi być droga.
Kilka słów na temat planów firmy na przyszłość?
Truizmem jest powiedzenie, że chcemy, aby nasza firma rozwijała się. Plany jej rozwoju najbliższe lata obejmują rozwój organiczny, rozbudowę zespołu technicznego i sprzedażowego, a również rozszerzanie oferty o nowe produkty i usługi. Nie wykluczamy również zaangażowania kapitałowegow podmioty zewnętrzne, firmy mające innowacyjny i przydatny nam know-how, a nie mają wystarczających środków na rozwój i wdrożenie.
Równocześnie będziemy dbać o to, by być nadal postrzeganymi jako dobry i przyjazny pracodawca, jednocześnie firma solidna i rzetelna, spełniająca coraz bardziej rosnące wymagania naszych Klientów.
Dziękuję za rozmowę.

ce
Z Wojciechem Znojkiem, dyrektorem generalnym SABUR sp. z o.o. rozmawiał Krzysztof Pietrusewicz


Wywiad został przeprowadzony podczas konferencji
Sabur RoadShow w Szczecinie.