Odnowiona strategia lizbońska

    Polityka przemysłowa Unii Europejskiej musi opierać się na zasadach konkurencyjności, a nie protekcjonizmie czy interwencjonizmie — oznajmił po wtorkowym spotkaniu Rady UE ds. konkurencyjności wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej. Guenter Verheugen.
    — Jest nadzieja na renesans przemysłu w Europie — podsumował wtorkowe prace Rady UE luksemburski minister gospodarki, handlu zagranicznego oraz sportu Jeannot Krecké.
    Rada UE ds. konkurencyjności przedyskutowała także we wtorek (10.05) kwestie związane z tzw. Zintegrowanym Pakietem Wytycznych na lata 2005-2008, przyjętym przez Komisję Europejską w ramach odnowionej strategii gospodarczej (tzw. Strategii Lizbońskiej).
    Przywódcy 25 państw członkowskich UE zdecydowali na marcowym szczycie o okrojeniu priorytetów Strategii Lizbońskiej, czyli planu poprawy konkurencyjności Unii. Przesądzili także o tym, że kluczowymi kwestiami dla UE w kolejnych latach będzie pobudzanie wzrostu gospodarczego oraz tworzenie nowych miejsc pracy. Wszystko po to, by pobudzić unijną gospodarkę w takim stopniu, aby miała szanse na doścignięcie światowych liderów gospodarczych.
    Przypomnianotakże, że do 15 października Komisja czeka na narodowe plany rozwoju, które mają przedstawiać najważniejsze narodowe priorytety, pokazywać, jaki wkład w reformę będą miały lokalne władze i partnerzy społeczni, zawierać najważniejsze makroekonomiczne i mikroekonomiczne cele, łącznie z określeniem polityki zmierzającej do wzrostu zatrudnienia i pobudzenia gospodarczego.