Grunt to rodzinka!

    Po raz kolejny czytelnicy Control Engineering Polska przyznali nagrody za najlepszy produkt wprowadzony na polski rynek w 2008 roku. Uroczysta gala oraz ceremonia wręczenia statuetek „Produkt Roku 2008” odbyła się w warszawskim Business Centre Club z siedzibą w pałacu Lubomirskich.
    Trochę szkoda, że tym razem w konkursowe szranki nie stanął ani jeden produkt, który opracowała polska firma. Wszystkie zgłoszone, nominowane oraz zwycięskie urządzenia, programy czy technologie pochodzą z Austrii, Francji, Japonii, Niemiec oraz Stanów Zjednoczonych.
    Najwięcej trofeów – aż trzy – trafiło do B&R. Tej austriackiej firmie, w ciągu kilkunastu ostatnich lat udało się zbudować na polskim rynku bardzo solidną markę. Tego zdania są nie tylko czytelnicy Control Engineering Polska, których głosy zdecydowały o zwycięstwie B&R w dwóch kategoriach, ale także zespół naszego pisma. Trzecia, redakcyjna nagroda została bowiem przyznana protokołowi Ethernet POWERLINK w wersji openPOWERLINK.    
    Sukces firmy z niewielkiego, europejskiego kraju na konkurencyjnym, światowym rynku  automatyki przemysłowej, może zainspirować niejedną polską firmę. Tym bardziej, że Erwin Bernecker oraz Josef Rainer nadal są wyłącznymi właścicielami B&R, a wśród pracowników firmy można spotkać potomków obu panów. W epoce postępującej globalizacji, „rodzinny” biznes konkurujący z olbrzymimi światowymi korporacjami jak równy z równym, to interesujące zjawisko. Nawiasem mówiąc, podobnie wygląda historia firmy Endress+Hauser, na czele której stoi teraz syn jednego z założycieli. Również E+H pochodzi z niewielkiego państwa – Szwajcarii. W 2006 r. rodzina Endress stała się jedynym właścicielem grupy E+H. W chwili obecnej jest to największe na świecie, prywatne przedsiębiorstwo oferujące systemy pomiarowe automatyki dla praktycznie wszystkichgałęzi przemysłu, w których prowadzone są ciągle procesy technologiczne.
    Wracając do konkursu na Produkt Roku 2008: w tym roku postanowiliśmy uhonorować produkty, które wprawdzie nie zdobyły głównego trofeum, ale zostały przez redakcyjne jury zakwalifikowane do finału. Przypomnijmy, że w każdej z ośmiu kategorii do ostatecznej rozgrywki stanęły trzy urządzenia, programy lub technologie. W marcowym magazynie, prezentujemy więc nie tylko Produkty Roku 2008, ale także laureatów drugich i trzecich miejsc. W ten sposób czytelnicy, którzy nie wzięli udziału w głosowaniu, będą mogli łatwiej wyrobić sobie opinię o przebiegu konkursu.
    I jeszcze coś: życzyłbym sobie, aby w konkursie na Produkt Roku 2009 wzięły udział rozwiązania powstałe w Polsce. Biorąc pod uwagę nasz słynny lokalny patriotyzm (vide: polscy kibice na meczach reprezentacji w piłce nożnej, ręcznej czy siatkowej), miałyby duże szanse na sukces. Zachęcam więc „naszych” (oczywiście nie tylko) do działania! Zgłoszenia do konkursu na Produkt Roku 2009 można nadsyłać już teraz.