Firmy informatyczne liczą na powstanie nowego rynku o wartości 2 miliardów zł

    System Informacji Geograficznej, zwany w skrócie GIS, wykorzystywany jest w energetyce, telekomunikacji, administracji publicznej. Używa go również Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, która nadzoruje rozdzielanie dopłat dla rolnictwa. Aby to robić, musi gromadzić dokładne dane dotyczące uprawianej w Polsce ziemi. Na rozwój systemów informatycznych, które w tym pomagają, Agencja wyda do 2010 r. ok. 300 mln zł. Innym publicznym dużym zleceniodawcą jest Generalny Urząd Geodezji i Kartografii.
    Wdrażaniem GIS początkowo zajmowały się nieduże wyspecjalizowane firmy. Większość powstawała w pierwszej połowie lat 90. i szybko się rozwijała, np. Rector, Globema, Geomar. Zwykle wiązali działalność z konkretną branżą – energetyką, geodezją, ochroną środowiska, telekomunikacją. Ale stopniowo firmy poszerzają usługi.
    – Na rynku jest jeszcze niewielka konkurencja – uważa Przemysław Szot, kierownik ds. rynków sieciowych Globemy.
    – Interesujący nas rynek oceniam na około 500 mln zł – mówi Janusz Zarzycki, dyrektor techniczny firmy Geomar. – Kontrakty warte są od 100 tys. zł do kilkudziesięciu mln zł. Do gry włączają się duże koncerny. Małym zostaje często bycie partnerem lub rola podwykonawcy.
    – W najbliższych latach dochodowa będzie nie tylko sprzedaż samych licencji, warta od 500 mln do 1 mld zł, ale i utrzymanie oraz aktualizacja danych. Przychody z tym związane oceniam nawet na 2 mld zł – wylicza Mirosław Tworek, dyrektor generalny Rectora.
    – Jesteśmy wykonawcą największych w Polsce systemów informacji przestrzennej – mówi Joachim Piecha z ComputerLandu.
    Jest to jedna z dużych firm informatycznych, która rozwija swoją działalność związaną z GIS. – Wykonaliśmy takie systemy dla Górnośląskiego Zakładu Energetycznego i Telekomunikacji Polskiej. Są warte po kilkadziesiąt milionów złotych – twierdzi Joachim Piecha.Wartość polskiego rynku ocenia on skromnie: – To na pewno są usługi, które będą się rozwijać. Różne źródła oceniają je w ciągu najbliższych 3 lat na około 500 mln zł.