10 lat Control Engineering Polska

Obchodząc 10. urodziny magazynu i jednocześnie rozpoczynając 11. rok działalności, przygotowaliśmy specjalny artykuł, w którym zarówno nasz prezes, Michael J. Majchrzak, nasi poprzedni i obecni redaktorzy, jak i firmy działające na polskim rynku spoglądają w przeszłość – na rozwój, jaki dokonał się w branży automatyki przemysłowej w Polsce i podsumowują minione 10 lat.
Wpaździerniku 2003 r. oddaliśmy w Państwa ręce pierwsze wydanie magazynu Control Engineering Polska. Głównym celem wprowadzenia na rynek polskiej wersji amerykańskiego magazynu było stworzenie najważniejszego i najbardziej wiarygodnego źródła informacji o branży automatyki przemysłowej w Polsce. Przez ten czas staraliśmy się konsekwentnie rozwijać, aby dostosować się do zmieniających się potrzeb rodzimego rynku.
Prawie równocześnie z wejściem polskiej wersji magazynu redakcja Control Engineering świętowała w USA 50-lecie działalności, a w przyszłym roku będzie obchodziła swoje 60-lecie i my również zaprezentujemy to wydarzenie. Równocześnie z polskim wydaniem CE swoje 10 urodziny obchodzi także Control Engineering China, którego wydawanie rozpoczęto we wrześniu 2003 r. Na rynku działają również Control Engineering Europe, Czechy oraz Rosja.
W związku z dynamicznym rozwojem mediów elektronicznych rozbudowaliśmy stronę internetową magazynu. Mogą Państwo znaleźć na niej więcej bieżących informacji z rynku automatyki oraz wszystkie archiwalne wydania magazynów, również w formacie PDF do pobrania, a od ubiegłego roku – we flipbooku. W ostatnich latach nastąpił również rozwój mediów społecznościowych, w związku z tym kilka miesięcy temu uruchomiliśmy stronę wydawnictwa Media 4 Engineers na facebooku, gdzie znajdą Państwo najnowsze informacje ze wszystkich naszych magazynów.
W naszej działalności od początku ważnym elementem było promowanie istotnych wydarzeń mających miejsce w Polsce. Od 2004 r. jesteśmy patronem medialnym targów AUTOMATICON, z biegiem lat nawiązaliśmy współpracę z organizatorami najważniejszych branżowych imprez targowych odbywających się m.in. w Katowicach (EXPOCHEM oraz HPS), Kielcach (ENEX, PNEUMATICON czy PLASTPOL), Poznaniu (EXPOPOWER, TAROPAK oraz ITM), współpracujemy również z organizatorami targów WOD-KAN w Bydgoszczy oraz HAPexpo w Sosnowcu. Od wielu lat jesteśmy patronem medialnym zbliżających się targów Energetab w Bielsku-Białej. Jesteśmy również obecni na targach HANNOVER MESSE oraz SPS w Norymberdze, które są największymi europejskimi imprezami branżowymi dla automatyki przemysłowej.
Obejmowaliśmy i nadal obejmujemy patronatem medialnym również konferencje, sympozja i seminaria organizowane przez firmy działające w branży. Jesteśmy patronem medialnym Konferencji Automatyków w Rytrze.
Seminaria branżowe dla sektora  produkcji i budownictwa
Od 2005 r. silnie zaangażowaliśmy się w organizację seminariów branżowych dla pracowników sektora produkcji. Spotkania te są doskonałą okazją do nawiązania nowych kontaktów, ugruntowania istniejących relacji biznesowych, jak również zdobycia ciekawych doświadczeń. Skierowane są one do szerokiego grona uczestników, od inżynierów oraz techników wszystkich działów przedsiębiorstwa – przez kadrę zarządzającą – aż do pasjonatów nowych rozwiązań dla sektora produkcji. Zakres tematyczny seminariów obejmuje m.in. zagadnienia związane z: nowymi technologiami, technikami wykorzystywanymi w cyklu produkcyjnym, systemami IT wspomagającymi zarządzanie, utrzymaniem ruchu, automatyką, diagnostyką, robotyką, inteligentnym budynkiem i wieloma innymi tematami. Zapraszam do odwiedzenia naszej strony i zapoznania się z tematyką najbliższych seminariów www.seminaria.trademedia.us.
Produkt Roku
Ważnym wydarzeniem prowadzonym przez redakcję jest konkurs „Produkt Roku”, który wystartował równocześnie z magazynem Control Engineering Polska, jego 10-lecie świętowaliśmy wspólnie z Państwem w trakcie tegorocznej edycji targów AUTOMATICON. Na przestrzeni lat konkurs ewoluował, zmieniły się zasady oceniania produktów, od zeszłorocznej edycji mieliście Państwo ponownie możliwość głosowania na wybrane produkty. Ale główny cel konkursu pozostał niezmienny, jest nim promocja najlepszych produktów i rozwiązań mających zastosowanie w zakładach przemysłowych w Polsce. W konkursie co roku biorą udział zarówno produkty krajowe, jak i zagraniczne, nowe, ulepszone lub istotnie zmodyfikowane w stosunku do wersji poprzedniej, co ważne – wprowadzone na polski rynek w roku trwania konkursu.
Dominujące trendy
Wstąpienie Polski do UE w maju 2004 r. stanowiło kulminacyjny moment okresu transformacji politycznych i ekonomicznych. Polska obecnie stała się atrakcyjnym miejscem dla inwestorów z całego świata. Jednym z czynników, który determinował w latach ubiegłych rozwój rynku nowoczesnych technologii był udział w Siódmym Programie Ramowym Unii Europejskiej (FP7). Program ten stanowił podstawowy instrument finansowania badań naukowych w Europie. Na lata 20072013 przewidziano w budżecie unijnym kwotę 50 mld euro, a środki przeznaczone były na inwestycje w sferze badawczej i rozwój nowoczesnych technologii. Celem tego programu było pobudzenie współpracy pomiędzy przemysłem a sferą badawczą.
Zdaniem ekspertów współpracujących z naszym magazynem w minionej dekadzie pojawiło się wiele trendów na rynku automatyki. Między innymi były to technologie bezpieczeństwa oraz sterowania napędami. Na łamach Control Engineering Polska publikowaliśmy raporty dotyczące bezpieczeństwa maszyn i procesów, z których wynikało, że wśród polskich inżynierów wzrasta wiedza na temat najnowszych systemów bezpieczeństwa, ale ze względu na wysoką cenę komponentów były one montowane tylko w instalacjach krytycznych.
Systemy wizyjne to kolejna młoda branża, która pojawiła się na polskim rynku. Jej popularność wzrosła w ciągu minionych kilku lat. Popularność systemów wizyjnych zawdzięczamy głównie spadkowi cen oraz wymogom związanym z wejściem w życie nowych przepisów i standardów obowiązujących w przemyśle.
Większość modernizowanych systemów sterowania już kilka lat temu było tworzonych z uwzględnieniem koncepcji ich otwartości. Otwartość zwykle realizowana była przez aplikację różnych protokołów komunikacyjnych i interfejsów sieciowych w urządzeniach. Na polskim rynku w ostatnich latach dominowały trzy standardy wymiany danych w aplikacjach przemysłowych: Ethernet, Profibus oraz Modbus. W ciągu ostatnich 5 lat nastąpił znaczący rozwój komunikacji bezprzewodowej, co skutkuje wzrostem popularności tego typu aplikacji w Polsce.
Rozwój powyższych trendów śledziliśmy na bieżąco na łamach magazynu oraz w specjalnych dodatkach tematycznych, takich jak: bezpieczeństwo ludzi, maszyn i procesów, systemy wizyjne, komunikacja bezprzewodowa w przemyśle i wiele innych. Publikowaliśmy również katalogi traktujące automatykę bardziej przekrojowo: „Produkty dla automatyki przemysłowej” oraz „Almanach produkcji”. Celem była prezentacja jak najszerszej oferty automatyki dla przemysłu w Polsce.
Prognozy na przyszłość
Według raportu Frost & Sullivan główni dostawcy rozwiązań automatyki przemysłowej i sterowania mają świadomość, że oferta produktów zbliża się do stanu nasycenia. Głównym trendem jest zacieranie się różnic pomiędzy poszczególnymi produktami automatyki i sterowania, co szczególnie dotyczy sterowników PLC oraz rozproszonych systemów sterowania (DCS). Optymistyczne szacunki zakładają, że europejskie rynki DCS oraz PLC do roku 2017 osiągną wartość 6,45 mld euro. Według analityków znaczenie oferowanych produktów automatyki przemysłowej prawdopodobnie się zmniejszy, natomiast nastąpi wzrost znaczenia globalnego wsparcia serwisowego oraz czynnika kosztowego.
W miarę stopniowego rozwoju rynku dostawcy będą musieli sprostać wyzwaniom branży i rosnącej konkurencji, aby z sukcesem zaspokoić potrzeby fabryk w przyszłości. – Fabryki przyszłości będą posiadały bezpieczne sieci bezprzewodowe, wspierające wysoce zautomatyzowane procesy produkcji, płynnie połączone z oprogramowaniem przedsiębiorstwa, pracującym w chmurze obliczeniowej – podsumowują analitycy Frost & Sullivan.
Kolejnym istotnym trendem będzie rozwój napędów elektrycznych, których rynek w Polsce w roku 2011 stanowił 32,1% całkowitego rynku w Europie Wschodniej i był najważniejszym obszarem aktywności w regionie. Zgodniez analizą Frost & Sullivan należy oczekiwać, że do roku 2016 udział polskiego rynku jeszcze się zwiększy. Rozwój rynku napędów elektrycznych w Polsce będzie stymulowany przez zwiększone zapotrzebowanie na efektywne energetycznie technologie zarządzania oraz potrzebę realizowania produkcji w sposób efektywny kosztowo.
W związku z tymi prognozami od bieżącego roku zdecydowaliśmy się kłaść większy nacisk na tematykę związaną z integracją systemów automatyki z IT oraz stworzyliśmy dwa nowe działy w magazynie: IT dla przemysłu i Automatyzacja w wybranych branżach. W drugim temacie poruszamy tematykę automatyzacji i robotyzacji produkcji w konkretnych branżach przemysłu, jak branża medyczna, spożywcza czy farmaceutyczno-kosmetyczna.
Korzystając z doświadczeń i wiedzy lokalnych oraz zagranicznych ekspertów, tworzymy czasopismo stanowiące cenne źródło informacji o technologiach, produktach oraz nowościach z zakresu automatyki, sterowania oraz oprzyrządowania w wielu obszarach. Pragnąc przekazać Państwu w formie drukowanej oraz dostępnej online więcej niż jakiekolwiek inne źródło wiedzy na temat technologii, produktów, nowości i trendów, zapraszamy do dzielenia się z nami sugestiami i uwagami dotyczącymi bieżącej tematyki, trendów publikowanych na łamach magazynów. Zapraszamy również do udziału w raportach rynkowych.

Michael J. Majchrzak
Drodzy Czytelnicy
To już naprawdę minęło 10 lat, od kiedy wprowadziliśmy na rynek pierwszy numer Control Engineering Polska? Jak szybko mija czas przy dobrej zabawie! Kiedy zdecydowałem się rozpocząć działalność na rynku wydawniczym w Polsce w 2003 r., nie wiedziałem, czego mam się spodziewać. Jako Amerykanin, inżynier z wykształcenia, myślałem że praca w tej branży będzie łatwa. Po 10 latach mogę przyznać, że nie było to zadanie łatwe, ale na pewno bardzo interesujące. Opublikowaliśmy pierwsze wydanie w październiku 2003 r., następnie w marcu 2004 r. wprowadziliśmy na rynek magazyn Inżynieria & Utrzymanie Ruchu Zakładów Przemysłowych – oba zostały przyjęte i oba cieszyły się dużym powodzeniem. Szybko zdecydowaliśmy się na uruchomienie kolejnych magazynów, organizację seminariów i innych wydarzeń, a nawet rozszerzenie działalności na inne kraje (Rosja oraz Czechy).
Przez ponad dekadę obserwowałem, jak polski przemysł przechodzi wiele przemian. Wszystkie zmiany, począwszy od wprowadzenia europejskich norm bezpieczeństwa przez zaawansowaną robotykę i sieci przemysłowe, miały wpływ na modernizację przestarzałych fabryk i ich przemianę w konkurencyjne w Europie, najnowocześniejsze zakłady produkcyjne. Wzrost rynku automatyki spowodował, że polscy producenci muszą stale nadążać za zmianami technologicznymi. Dzięki takim magazynom jak Control Engineering Polska, który publikowany jest na licencji z USA, staje się to o wiele łatwiejsze.
Jestem bardzo dumny z siebie i całego zespołu redaktorów, handlowców oraz wszystkich pozostałych pracowników, z którymi współpracowaliśmy w ciągu tych 10 lat, a nawet więcej – jestem dumny z Was, Drodzy Czytelnicy za wspieranie nas swoimi komentarzami i uwagami, które miały wpływ na magazyn i dzięki którym mogliśmy – tak samo jak polski przemysł – nieustannie rozwijać się i poprawiać nasz standard – dla Was.
Życzę nam wszystkim kolejnej dekady sukcesów i wzajemnej owocnej współpracy.

Hanna Tylicka
Pamiętacie jeszcze?
Jest mi bardzo miło znowu gościć na łamach CE Polska i skomentować krótko lata 2004 – 2007, kiedy byłam redaktor naczelną.
Gdy 9 lat temu dołączyłam do zespołu pana Mike’a Majchrzaka, wydawcy CE Polska, był to czas dla Polski bardzo gorący – Polska wraz z 9 innymi państwami Europy Środkowo-Wschodniej stała się członkiem Unii Europejskiej. Dla każdej dziedziny gospodarki, a więc i dla przemysłu oznaczało to niebywałą okazję do rozwoju. Pierwsze środki z UE, specjalne strefy ekonomiczne, doskonale wykształceni inżynierowie i – co tu ukrywać – tania siła robocza, to wszystko zachęcało firmy zagraniczne do otwierania zakładów przemysłowych właśnie u nas. A to oznaczało inwestowanie w nowe technologie, co przekładało się na ogromne nakłady w automatykę – zarówno w nowo powstających zakładach, jak i w tych, które wymagały modernizacji wymuszonej przez dostosowanie do standardów UE.
Jaką rolę w tych wydarzeniach pełnił Control Engineering Polska? Bardzo ważną. Wydając polską edycję amerykańskiego magazynu, mogliśmy dzielić się z naszymi inżynierami informacjami o najnowszych technologiach zarówno z rynku europejskiego, jak i zza oceanu. To nasi czytelnicy jako pierwsi mogli przeczytać o przyszłości Ethernetu, o RFID, o najnowszych HMI, robotyzacji, komunikacji bezprzewodowej. To nasi czytelnicy pierwsi brali udział w badaniach rynku, żeby później móc przeczytać o nowych trendach.
Przygotowując ten komentarz, z ciekawości zrobiłam mały research: jakie były te lata 2004 – 2007 w liczbach. Przyznam szczerze, sama byłam zaskoczona.
Do końca 2007 r. zagraniczne firmy zainwestowały najwięcej w przemysł – 43,8 mld euro, co stanowiło 36,6% ogólnej kwoty BIZ (bezpośrednie inwestycje zagraniczne) w Polsce (wg mg.gov.pl).
W 2007 r. – spośród nowych członków Unii – to właśnie do Polski napłynęła największa wartość zagranicznych inwestycji. Również zakumulowana wartość BIZ ulokowanych w Polsce była największa – 141,1 mld USD (wg mg.gov.pl).
W ramach programów UE prowadzonych w latach 2004 – 2007 w Polsce wdrożono blisko 85 000 projektów, o łącznej wartości 22,5 mld euro (wg ec.europa.eu).
Swoje centra B+R w Polsce utworzyło ponad 50 firm, m.in. Motorola, IBM, SAS Institute, ABB, Avio, Fujitsu, GlaxoSmithKline, Intel, Oracle, Siemens, TRW Automotive, Whirlpool (wg mg.gov.pl).
Ale to przeszłość. Przed nami nowe, równie ciekawe i ważne wyzwania: integracja wszystkich systemów, ekonomiczna i ekologiczna efektywność, cyberbezpieczeństwo i przede wszystkim dostęp
do danych (w chmurze?) w czasie rzeczywistym, najlepiej bezpośrednio z naszego telefonu lub iPada. Jak sprostać tym wyzwaniom? Inspiracje na pewno znajdziecie w kolejnych numerach Control Engineering Polska.

dr hab. inż. Krzysztof Pietrusewicz
Ja i Control Engineering Polska
W roku 2005, jako świeżo upieczony doktor inżynier, nawiązałem kontakt z nowym na polskim rynku, a przez pryzmat moich zawodowych zainteresowań bardzo ciekawym czasopismem – Control Engineering Polska…
Historia wydania amerykańskiego sięga roku 1944. W Polsce czasopismo było istotną nowością, zaś charyzmatyczna postać pierwszej redaktor naczelnej Hanny Tylickiej pomogła przebojem zdobyć szerokie grono czytelników.
Pierwsze prace zamieszczane w CE Polska stanowiły głównie tłumaczenia artykułów wydania amerykańskiego, z czasem jednak na łamach zaczęły się pojawiać pierwsze artykuły całkowicie made in Poland.
Bardzo miło wspominam pracę nad nowymi w skali naszego kraju raportami rynkowymi. Do historii przeszły raporty poświęcone rynkowi sterowników programowalnych czy cyfrowych serwonapędów. Dzięki kontaktom z redakcją CE USA wypracowaliśmy oryginalne metody ankietyzacji i wnioskowania nt. rozwoju naszego lokalnego rynku w wybranych gałęziach przemysłu. Nazwanie tych prac pionierskimi nie naruszy naszej wrodzonej skromności. Zaś opracowania, które w kolejnych latach czytelnicy mogli napotkać w innych czasopismach nosiły wiele cech tamtych pierwszych analiz.
Dzięki udziałowi w Jury Konkursowym miałem niepowtarzalną okazję poznać bardzo doświadczonych inżynierów z branży automatyki. Nie bez znaczenia była również aktywność redakcji w konkursach na najbardziej innowacyjne prace studenckie, bazujące na sprzęcie i oprogramowaniu firmy Mitsubishi Electric.
Z roku na rok coraz większy udział miały teksty przygotowywane przez autorów z Polski. Tomasz Gołębiowski, kolejny redaktor naczelny CE Polska, miał w tym swój duży udział. Kolejna charyzmatyczna postać u sterów CE w Polsce. Organizator wielu interesujących wydarzeń, aktywny kreator wizerunku CE Polska. Dzisiejszy kształt czasopisma to głównie jego zasługa, zaś dzieło to w profesjonalny sposób kontynuuje redaktor Katarzyna Jakubek.
Podsumowując, można powiedzieć, że Control Engineering Polska przechodził przemiany ewolucyjnie… równolegle do rynku automatyki w Polsce. Dziesięć lat temu był to rynek pionierów, przenoszących na nasz lokalny grunt znane na świecie technologie. Dzisiaj CE Polska podobnie jak rynek wyznacza bądź uczestniczy w tworzeniu nowych trendów.
Poziom targów przemysłowych, wysoko wykwalifikowana kadra inżynierska firm – dostawców systemów automatyki, ścisła współpraca z integratorami i klientami końcowymi – wszystko to pozwala z nadzieją spoglądać w zbliżające się lata gasnącego kryzysu gospodarczego, w oczekiwaniu na nowe produkty i inwestycje…
Moja współpraca z CE w Polsce sięga jego początków. Poczytuję to sobie za jedno z moich najciekawszych zawodowych doświadczeń…

dr inż. Andrzej Ożadowicz
Control Engineering Polska – rozwój, konsekwencja, nowoczesność
Magazyn Control Engineering Polska jest obecny w naszym kraju już od dziesięciu lat. Jakże w tym czasie zmieniła się otaczająca nas rzeczywistość. Automatyka i nowoczesne technologie sterowania nie są już zarezerwowane tylko dla najbogatszych – dużych, międzynarodowych koncernów czy firm przemysłowych o milionowych obrotach. Postępujący rozwój elektroniki i technik mikroprocesorowych umożliwił upowszechnienie zaawansowanych rozwiązań również w mniejszych zakładach przemysłowych oraz wśród użytkowników indywidualnych. Wymusza to ciągłe zmiany w koncepcji organizacji i doboru treści magazynu branżowego, poświęconego automatyce przemysłowej i najnowszym rozwiązaniom technologicznym z zakresu jej implementacji w różnorodnych aplikacjach. I zmiany te są widoczne w kolejnych rocznikach magazynu CE Polska. Nowe rubryki, własne raporty rynkowe i branżowe, promocja materiałów firmowych wiodących producentów i dostawców automatyki, własne artykuły problematyczne to podstawowe różnice pomiędzy pierwszymi numerami a tymi, które obecnie trafiają do rąk czytelników.
Kontakt ze współczesnymi czytelnikami i odbiorcami magazynu wymaga też jednak spotkań bezpośrednich, utworzenia platform kontaktu z przedstawicielami różnych branż przemysłowych. Stąd proponowane rokrocznie cykle seminariów o zróżnicowanej tematyce, skupiającej się wokół zagadnień dotyczących możliwych zastosowań najnowszych technologii automatyki, monitoringu, systemów napędowych, pomiarowych czy wizyjnych we współczesnym przemyśle. Obserwacja tych działań, jak również nowych pomysłów proponowanych przez redakcję pozwala z nadzieją patrzeć na kolejne lata obecności, konsekwentnego rozwoju i nowoczesnej formy magazynu Control Engineering Polska.

Rozmowa z prezesem firmy ASTOR, Stefanem Życzkowskim
Rozwój i stabilizacja
Jakie zmiany miały miejsce w polskiej gospodarce w ostatnich 10 latach?
– Na pewno największą i najistotniejszą zmianą na polskim rynku było wejście Polski do Unii Europejskiej. Spowodowało to otwarcie kraju na inne rynki, dzięki czemu w Polsce nastąpiło zwielokrotnienie inwestycji zarówno zagranicznych, jak i rodzimych. Zwiększyła się także podaż – dzięki otwartym granicom i obniżeniu cła wzrosła liczba dostawców na rynku.
Większa wolność na rynku wpłynęła na pojawienie się lepszej oferty – wymusiła konkurencyjność oraz spolaryzowała rynek. Firmy ze stabilną pozycją na rynku stały się – jak zawsze w takich sytuacjach – mocniejsze, a słabsze firmy zostały jeszcze bardziej osłabione i zmuszone do zmiany obszaru działania.
W ciągu 10 lat światowy rynek podlegał globalizacji i nie ominęło to również rynku automatyki. Cechą charakterystyczną rynku automatyki jest jednak to, że oprócz istotności cen produktów i ich funkcjonalności bardzo ważne jest wsparcie techniczne. Wiedzą o tym doświadczeni użytkownicy, również my o tym wiemy, w związku z tym ASTOR stara się bardzo mocno wyróżnić poprzez usługi dodatkowe.
Rynek generalnie wymusza zarówno na producentach np. samochodów, jak i producentach sterowników optymalność systemów, co powoduje, że urządzenia stają się coraz bardziej podobne. Powolne ujednolicanie urządzeń powoduje, że zaczynają się liczyć inne wartości, np. sposób dostarczenia, serwis i magazynowanie.
Jak firma ASTOR zmieniła się w tym czasie?
– W ostatnich 10 latach nie rozwijaliśmy sieci oddziałów. Rozwój ten nastąpił w latach 1996–2004. Później otworzyliśmy tylko oddział wrocławski. Doszliśmy do wniosku, że kolejne oddziały nie będą konieczne. Natomiast rozwinęliśmy się osobowo. Ostatnie dwa lata były najlepsze w historii naszej firmy. Spowodowało to zwiększenie zatrudnienia specjalistów. Ważnym osiągnięciem dla nas jest fakt, że ludzie długo pracują w firmie ASTOR i lubią tutaj pracować. Natomiast dla naszego klienta jest to sygnał, że już na poziomie sprzedaży oraz oczywiście później na etapie wsparcia technicznego spotyka się z osobami kompetentnymi i – moim zdaniem – tutaj procentuje nasze wieloletnie doświadczenie. Doświadczenie, czyli wszystkie sprzedane urządzenia i systemy zarówno do małych, jak i bardzo dużych instalacji.
Kiedy było łatwiej prowadzić biznes – obecnie czy 10 lat temu?
– To jest bardzo trudne pytanie, ponieważ trzeba patrzeć na biznes pod wieloma względami. W ostatnim czasie poruszałem tę kwestię na jednej z konferencji. Razem z przedstawicielami innych firm stwierdziliśmy, że wspólną cechą sukcesu wszystkich firm było to, że powstały w końcówce lat 80. XX wieku. Obecnie bardzo trudno młodemu człowiekowi lub grupie młodych ludzi utworzyć nowe stanowisko pracy, wprowadzić na rynek nowe firmy czy marki, które okażą się trwałe. W związku z tym z jednej strony łatwiej było wystartować, ponieważ rynek był znacznie mniej zagęszczony, ale z drugiej strony środowisko biznesowe było bardzo trudne.
Jak zmienił się sposób sprzedaży?
– W tej chwili przebudowujemy nasz model sprzedaży. Od początku działalności firmy współpracujemy z integratorami systemów, którzy są fundamentem naszego działania. Dodatkowo w ostatnich 10 latach nawiązaliśmy dobrą współpracę z użytkownikami systemów (fabrykami i zakładami przemysłowymi), gdzie przygotowujemy inwestycje, uzasadniamy je biznesowo i tworzymy długofalowe strategie rozwoju systemów. Obecnie synchronizujemy te dwa modele działania, co powinno zapewnić firmie kolejne lata wzrostu przychodów. Będzie to dla nas dużym wyzwaniem. www.astor.com.pl

Elmark Automatyka
Z punktu widzenia dystrybutora
Początki istnienia firmy to rok 1983. W 1998 r. firma zmieniła formę prawną, uzyskując nazwę Elmark Automatyka sp. z o.o. Obecnie Elmark Automatyka to przedsiębiorstwo mające 30-letnie doświadczenie na polskim rynku w automatyce przemysłowej.
Ostatnie 10 lat było dla Elmark Automatyka okresem wyzwań, reform oraz wzrostu. W tych latach obroty powiększyły się niemal 4-krotnie, od 9,3 mln PLN w 2002 r. do 35,7 mln PLN w 2012 r. Wzrost ten nie wynikał jednak tylko z zewnętrznych tendencji rynkowych, lecz w znaczącym stopniu spowodowany był zwiększoną efektywnością działalności i wykorzystywaniem nadarzających się szans, rozwijaniem współpracy z dostawcami, a w szczególności rosnącym zaufaniem i zadowoleniem naszych klientów ze współpracy z nami.
Podczas ostatniej dekady trendy w technologiach oferowanych rozwiązań bardzo się zmieniły. Na przykład rozwiązania połączeń szeregowych, choć nadal powszechnie stosowane, nie stanowią już siły wzrostu dla firmy. Branżą, która przeżyła rozkwit w tym czasie, był rynek przemysłowego Ethernetu. Elmark Automatyka jako jedna z pierwszych firm oferowała takie rozwiązania w Polsce i razem z producentem, firmą Moxa, dobrze wykorzystała swoją pozycję debiutanta. Ostatnie lata to rozkwit zwłaszcza rozwiązań Rugged. Nawiązana została współpraca z takimi markami, jak Getac oraz Durabook, oferującymi przemysłowej klasy notebooki, tablety oraz handheldy. Okazało się, że tego typu rozwiązania doskonale spełniają potrzeby wielu klientów.
Ostatnią istotną zmianą w ofercie było wprowadzenie przemysłowych komputerów pod własną marką Elmatic. Miał to być synonim zastosowania najwyższej jakości podzespołów oraz gwarancja profesjonalnego montażu. Koncepcja się sprawdza.
W ostatnich 10 latach zmieniły się również zachowania i oczekiwania naszych klientów, a rozwój technologii informatycznych przyczynił się do zmiany i usprawnienia komunikacji z nimi. Z każdym rokiem widać mniejsze zainteresowanie targami. Klienci obecnie nie poszukują już nowości na stoiskach targowych, licząc, że wszystkie niezbędne informacje znajdą szybko i sprawnie w Internecie. Elmark Automatyka od momentu zauważenia pierwszych symptomów takiej tendencji działa bardzo aktywnie w sieci, aby możliwie ułatwić kontakt i zwiększać efektywność współpracy z klientami.
Te zmiany przyczyniły się również do otworzenia przez nas e-sklepu, gdyż klienci coraz częściej oczekują zarówno szybkiego kontaktu, jak również samodzielnego dostępu do danych. W naszym e-sklepie mogą oni samodzielnie wystawić ofertę, złożyć zamówienie lub nawet skonfigurować komputer, będąc na naszej stronie. Liczba osób korzystających ze sklepu online stale się powiększa, a 80% zamówień na Moxa i Unitronics realizujemy natychmiast, dzięki bardzo dużemu i dobrze zoptymalizowanemu magazynowi.
Z optymizmem patrzymy na przyszłe lata, pamiętając, że jedynym sposobem na osiągnięcie zysku i rozwoju firmy jest zadowolenie naszych klientów. www.elmark.com.pl

Marek Pieńkowski, dyrektor generalny Polska i Kraje Bałtyckie, Emerson Process Management
Dekada z Control Engineering Polska
Co wydarzyło się na polskim rynku przez czas istnienia polskiej edycji „Control Engineering”?
– Musimy cofnąć się aż do początków naszego tysiąclecia. To szmat czasu. Niby tylko kilkanaście lat, ale jakże inaczej jest dzisiaj niż w latach 90. Pamiętam jak w połowie lat 90., kiedy w firmie, w której pracowałem roczny wzrost spadł poniżej 50%, ogłosiliśmy recesję. „To se ne vrati…”
Dzisiaj konkurencja jest nieporównanie większa. Dzięki temu się rozwijamy. Prawie wszyscy „Wielcy Tego Świata” są w Polsce. A i polskie firmy nie są już kopciuszkami. Liczą się coraz bardziej i to nie tylko tu, ale i na świecie.
Klienci nie poszukują już produktów. Potrzebują rozwiązań, potrzebują partnerów, którzy są w stanie im pomóc w pokonywaniu codziennych problemów i podejmowaniu długofalowych wyzwań. To jest dzisiejszy rynek.
Co na to Emerson?
– Emerson stara się do niego dostosowywać. Wdrażamynajnowsze technologie, które służą naszym klientom. Choćby komunikacja bezprzewodowa w automatyce. Z tego typu łączności korzystamy od czasów Marconiego. Telefony komórkowe mamy wszyscy. Czy zawsze warto ciągnąć setki kilometrów kabli sterowniczych? Podejmujemy duże wyzwania. Największy na świecie kontrakt Emersona był podpisany w Polsce (!). Rozwijamy się, otwieramy nowe placówki (ostatnio biuro w Katowicach), zwiększamy lokalną produkcję. Jest nas coraz więcej, abyśmy mogli lepiej służyć naszym klientom. W tym roku otworzyliśmy na terytorium Krajów Bałtyckich, które są obsługiwane z Polski, samodzielną firmę z siedzibą na Litwie. Rośniemy i zmieniamy się tak jak otaczający nas rynek. I nie narzekajmy: jest coraz lepiej, coraz bardziej interesująco. Ciekawostką może być fakt, że Polska w Emersonie, jeżeli chodzi o sprzedaż na rynku energetycznym jest trzecim krajem na świecie. I pierwszym w Europie. Jesteśmy na podium!
A co można by poprawić?
– Chyba najistotniejsze jest to, żeby na rynku i w przetargach przestało rządzić kryterium „100% cena”. Ta zmiana byłaby korzystna dla wszystkich. A przede wszystkim dla naszych klientów. Czemu kryterium nie jest np. koszt zakupu i eksploatacji przez 5 czy więcej lat? Fakt, takie specyfikacje przetargowe pisze się trudniej, ale do czego może doprowadzić rozpatrywanie samej ceny zakupu towaru czy usługi nieraz już wszyscy się przekonaliśmy. Tanio rzadko kiedy oznacza dobrze i równie rzadko oznacza korzystnie. Ale jak doskonale wiemy, nie jest to problem rynku automatyki czy w ogóle przemysłowego. To jest niestety dużo szersze zagadnienie.
Jaki jest plan na następne 10 lat?
– Ilościowo, to gdyby następne 10 lat dało nam tyle wzrostu i rozwoju w Polsce co ostatnie 10 – byłbym bardzo zadowolony. Jakościowo – marzy mi się, żeby klienci mówili o Emersonie, używając tytułu znakomitej piosenki Krystyny Prońko: „Jesteś lekiem na całe zło”. Nie boimy się problemów. One w zasadzie są jedynym powodem naszej egzystencji. Gdyby nie było czego rozwiązywać, bylibyśmy niepotrzebni. Ale rzeczywistość cały czas dba o nasz front robót.
Marzenia więc są. A teraz trzeba pracować na to, żeby się spełniły. www.emersonprocess.com

Multiprojekt
Multiprojekt już 10 lat
Firma Multiprojekt została założona w 2003 r. jako niewielki biznes rodzinny. Jej działalność skupiała się wówczas na sprzedaży części mechanicznych do maszyn (były to głównie elementy techniki liniowej). Dość szybko, bo już po roku obecności na rynku, zakres oferty został poszerzony o automatykę przemysłową (sterowniki PLC firmy Fatek, panele HMI firmy Weintek oraz serwonapędy). Kolejne grupy produktów zostały wprowadzone ze względu na zapotrzebowanie klientów oraz rosnący potencjał rynku. Dzisiaj produkujemy również elektroniczne układy sterujące do stworzonego przez nas systemu automatyki budynkowej ESEA. Wykonujemy części mechaniczne do maszyn i urządzeń oraz projektujemy i montujemy, na zamówienie klienta, precyzyjne liniowe moduły pozycjonujące.
Rozpoczynając działalność, stawialiśmy sobie wysoko poprzeczkę, jeśli chodzi o jakość pomocy technicznej i obsługi klienta. Dlatego już w 2005 r. wprowadzony został system darmowych szkoleń dla naszych klientów, z którego skorzystało już ponad 11 tys. osób w całej Polsce. W ciągu ośmiu lat rozwoju systemu rosła liczba uczestników szkoleń, powiększała się liczba oddziałów w całej Polsce, w których były one prowadzone, unowocześniany był sprzęt wykorzystywany podczas zajęć. Podczas szkolenia klienci mają okazję poznać urządzenia, które wykorzystują w swoich firmach, a które bardzo często są dla nich nowością.
Kierownictwo naszej firmy wywodzi się z krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej (dr inż. Sławomir Bydoń oraz dr inż. Grzegorz Góral), dlatego duży nacisk kładziemy na współpracę ze szkolnictwem. Oferta w tym zakresie skierowana jest głównie do uczniów techników oraz do studentów kierunków o profilu automatyka, robotyka i mechatronika. Organizujemy dla nich cykliczne, płatne i bezpłatne szkolenia, a także praktyki i staże w siedzibie firmy. Mamy stały kontakt z prowadzącymi zajęcia w tych placówkach i organizujemy dla nich szkolenia techniczne. Dzięki tej współpracy uczniowie i studenci mają możliwość zastosowania swojej wiedzy teoretycznej w praktyce. To doskonałe przygotowanie do wejścia na rynek pracy. Zyskują tutaj również pracodawcy z branży automatyki, mając możliwość zatrudnienia wartościowych absolwentów z wiedzą i praktycznymi umiejętnościami zdobytymi jeszcze podczas trwania nauki.
Posiadamy magazyny większości oferowanych produktów, funkcjonujące od początku istnienia firmy. Dzięki nim klienci mogą liczyć na realizację zamówienia w krótkim czasie oraz na niskie koszty transportu. Elementy wykonywane na zamówienie, takie jak prowadnice liniowe czy śruby kulowe, są cięte i kompletowane w naszej firmie. Współpracujemy z wieloma przedsiębiorstwami zajmującymi się integracją systemów automatyki oraz projektowaniem i wytwarzaniem różnych urządzeń, dlatego do wykonania konfiguracji oferowanych przez nas produktów zawsze możemy polecić sprawdzoną i przeszkoloną u nas firmę.
W najbliższych latach planujemy zwiększenie liczby biur regionalnych w kraju i za granicą, poszerzenie oferty oraz budowę nowej siedziby firmy. www.multiprojekt.pl
 
Paweł Łoś, General Manager, B&R
Z inżynierskiego punktu widzenia
Działacie państwo na polskim rynku od 13 lat. Jak zmienił się w tym czasie rynek automatyki?
Firma B&R na polskim rynku zaczynała swój rozwój praktycznie od podstaw. Od początku tworzyła swoje struktury, jednocześnie przecierając szlaki dla swoich produktów. Jest firmą zdecydowanie techniczną, gdzie w zespole dominują wykwalifikowani inżynierowie automatycy, a nie specjaliści od sprzedaży. Obserwując z uwagą wszystkie lata pracy, stwierdzam, że wysoki poziom profesjonalizmu technicznego pozwolił nam na osiągnięcie przewagi konkurencyjnej, ale obecnie rynek dodatkowo wymusza rozwój bardziej zaawansowanych metod sprzedaży. Z tego względu nasi inżynierowie obok ustawicznego podnoszenia kompetencji technicznych podnoszą również swoje kompetencje sprzedażowe.
Jak zmieniły się potrzeby klientów?
Potrzeby klientów poddane są nieustannej ewolucji. Kiedyś głównym kryterium była wykonalność danego zadania technicznego (w uproszczeniu: czy automatyka zapewni oczekiwane działanie maszyny). Obecnie klienci mają znacznie bogatszy wachlarz kryteriów decyzyjnych. Wśród nich znajduje się między innymi minimalizacja czasu wdrożenia projektu, łatwość jego dalszego rozwoju i modyfikacji, minimalizacja kosztów serwisu i czasu przestoju, obniżenie całkowitych kosztów posiadania. Efektem tych kryteriów jest powszechne oczekiwanie wysokiego poziomu integracji wszystkich elementów systemu automatyki, w tym wizualizacji, sterowania i napędów. W zakresie napędów ważna jest np. łatwość wymiany, z projektu na projekt, rodzaju napędu (falownik, serwonapęd czy napęd krokowy) przy niewielkiej zmianie oprogramowania. Poziom integracji ma zasadniczy wpływ na skrócenie czasu wdrożenia systemu oraz jego dalszego rozwoju. Inną istotną, powszechnie oczekiwaną cechą jest możliwość zdalnego monitorowania systemu poprzez infrastrukturę IT.
Jak zmieniały się trendy w sprzedaży?
Z punktu widzenia grup produktów to niezmiennie sprzedaż od samego początku koncentrujemy na: sterownikach, panelach operatorskich oraz napędach. Tutaj mamy do czynienia z ewolucją. W zakresie sterowników nasze starsze systemy 6 lat temu zaczęły być wypierane przez flagową rodzinę B&R X20. W panelach operatorskich dominującą rolę odgrywa rodzina B&R Power Panel. Tutaj warto nadmienić trend stosowania sterowników zintegrowanych z panelem operatorskim w połączeniu z rozproszonymi systemami We/Wy (w miejsce klasycznego rozwiązania sterownik + panel operatorski). Jeśli chodzi natomiast o napędy, to obserwujemy zdecydowany wzrost w obszarze serwonapędów oraz napędów krokowych. Dodam, iż kiedyś realizacja projektów maszyn z wykorzystaniem 6 osi serwonapędów była czymś nadzwyczajnym. Obecnie takich aplikacji (oraz z większą liczbą osi) jest zdecydowanie więcej. Widzimy, że przez te lata naszej działalności poziom zaawansowania technicznego maszyn zdecydowanie wzrósł.
Bezpieczeństwo trendem?
Tak, jest trendem i muszę powiedzieć, że w Polsce trend ten dopiero teraz nabiera rozpędu. My już kilka lat temu rozpoczęliśmy kampanię na rzecz zwiększania świadomości na temat bezpieczeństwa maszyn poprzez poruszanie tej tematyki na wszelkich możliwych konferencjach, w których braliśmy udział. Dopiero jednak teraz, po kilku latach, klienci zaczynają do tego podchodzić z większą odpowiedzialnością. Do niedawna obawiali się biurokracji, dodatkowej wiedzy, którą trzeba zdobyć, a nie ma na nią czasu. Aktualnie większość naszych klientów ma już wiedzę i świadomość, że trzeba działać na rzecz bezpieczeństwa i stosowanie systemów bezpieczeństwa staje się trwałym trendem.
Jakie branże dominują na rynku odbiorców?
Najmniej podatne na kryzys są branże pakująca i spożywcza. To są branże, w których widzimy stały nacisk na zaawansowanie technologiczne, tu najczęściej pojawia się najwięcej osi napędowych i instalowane są najmocniejsze systemy. www.br-automation.com/pl

Barbara Wójcicka, prezes SABUR
20 lat na rynku
Od początku naszej działalności przykładaliśmy największą wagę do jakości sprzedawanych rozwiązań. Staramy się być blisko klienta i oferować mu usługi, które obecnie tworzą wartość dodaną. Zapewniamy wsparcie techniczne, serwis, dogodne warunki rozliczeń finansowych i dostęp do większości produktów z magazynu w Warszawie.
W ciągu dwóch dekad istnienia firmy otrzymaliśmy wiele znaczących nagród i wyróżnień. Od 2004 r. działamy zgodnie z systemem PN-EN ISO 9001:2009. Prestiżowe nagrody otrzymują także reprezentowane przez nas firmy i ich produkty.
Nie ma nic ważniejszego dla firmy niż zdobycie zaufania klienta. Tak jak w każdej branży sukces w kontaktach z klientem osiąga się dzięki wysokiej jakości oferowanych produktów i usług. Niezbędnym narzędziem jest również komunikacja przedsiębiorstwa z rynkiem. Ponad tymi wymogami góruje jednak właściwe prowadzenie biznesu.
Rozpoczęliśmy działalność na początku lat 90., w czasach, gdy w Polsce otwierał się dopiero rynek na produkty najwyższej jakości. Naszym celem było wtedy antycypowanie i generowanie potrzeb klientów, a także uświadamianie im, że mogą uzyskać coś łatwiej i przyjemniej. Tą zasadą posługujemy się do dziś. Klient powinien być przekonany, że nie sprzedajemy mu czegoś zbędnego, ale tylko to, co jest mu potrzebne. Zakres produktów i usług jest przez nas stale poszerzany, by w pełni tworzyć kompleksową ofertę najnowocześniejszych produktów i rozwiązań, którazapewni klientom coraz większy pakiet urządzeń od strony hardware’u i software’u oraz coraz większy wachlarz usług.
Istotnym elementem filozofii prowadzenia biznesu jest dla nas społeczna odpowiedzialność. Dbamy o relacje nie tylko z naszymi klientami, ale także dostawcami, pracownikami i lokalną społecznością. Największą wartością każdej firmy są ludzie, którzy ją tworzą. Dlatego dbamy o rozwój naszych pracowników przez wewnętrzne i zewnętrzne szkolenia. Wspieramy także działalność edukacyjną, pomagając w tworzeniu stanowisk laboratoryjnych i wyposażaniu pracowni na uczelniach oraz organizację praktyk dla studentów.
Pragniemy, aby SABUR miał trwałe miejsce na rynku automatyki przemysłowej i budynkowej. Chcemy być nadal postrzegani jako firma solidna, stosująca reguły fair play, a przy tym innowacyjna i dynamicznie się rozwijająca. Przez lata przeżyliśmy różne okresy koniunktury i wiemy, że zarządzanie firmą wiąże się z koniecznością skutecznego działania w różnych warunkach. Uczestniczymy w rynku szybko zmieniających się technologii, ale też działamy z ludźmi, którzy są podstawą istnienia firmy i jednocześnie jej najbardziej wrażliwym elementem. Chcemy, aby także oni byli przygotowani do stawienia czoła przyszłym wyzwaniom. www.sabur.com.pl

Mitsubishi Electric – oddział w Polsce
XXI wiek z Mitsubishi Electric
Grupa MPL rozpoczęła działalność w 1994 r. jako wyłączny dystrybutor Mitsubishi Electric na terenie Polski. Przez te wszystkie lata obserwowaliśmy gigantyczny postęp techniczny w branży automatyki, jak również „narodziny” robotów przemysłowych w polskich zakładach. Dynamiczne zmiany zachodziły także w tematach, takich jak normy środowiskowe czy dyrektywy bezpieczeństwa, ale przede wszystkim w jakości, szybkości i dokładności produkcji. Przez ten czas w MPL zmieniło się praktycznie wszystko z wyjątkiem personelu, który przez blisko 20 lat zapewnia profesjonalne wsparcie klientom na terenie Polski, a obecnie jako Mitsubishi Electric także krajom Europy Środkowo-Wschodniej.
Polska jako największy kraj w regionie CEE, mający bardzo dobre położenie geograficzne, stała się naturalnym kandydatem na miejsce dla nowych inwestycji. Fakt ten był jednym z impulsów do otwarcia w 2007 r. w podkrakowskich Balicach nowoczesnego Centrum Automatyki Przemysłowej. Zlokalizowane w siedzibie firmy MPL, ówczesnego dystrybutora Mitsubishi Electric w Polsce, centrum miało za zadanie rozszerzyć możliwości i zakres specjalistycznych szkoleń, jak również pomóc branżom automatyki i firmom integratorskim w redukcji kosztów i czasu wdrożenia aplikacji.
W 2009 r. firma Mitsubishi Electric zdecydowała się pójść o krok dalej i dokonać dalszej ekspansji w Europie Środkowo-Wschodniej. Objęcie udziałów wszystkich swoich dystrybutorów w Polsce pozwoliło stać się jednym z największych graczy na polskim rynku automatyki przemysłowej.
Mimo słabej sytuacji ekonomicznej na rynkach światowych w 2009 r. inwestycja w nowy oddział Mitsubishi została dokonana ze względu na silne zaangażowanie w rozwój rynku automatyki razem z naszymi klientami w Polsce i Centralnej Europie. Obserwatorzy zwrócili wtedy uwagę, że ruch ten ukazywał nie tylko chęć ekspansji na rynki środkowoeuropejskie, lecz także demonstrował wyraźne wsparcie dla zagranicznych inwestycji, dokonywanych przez producentów z całego świata na polskim rynku.
Region Polski – mimo bardzo szybkiego rozwoju przez ostatnie 10 lat – to wciąż wielki potencjał przemysłowy, połączony z ogromnymi zasobami wiedzy technicznej i relatywnie niskimi nakładami na nowe inwestycje. W wielu zakładach spotykamy się z zaawansowaną technologią typu zrobotyzowane linie produkcyjne czy zaawansowane i wieloosiowe maszyny, bazujące na rozwiązaniach servo i motion. Jeszcze 10 lat temu takie rozwiązania były zarezerwowane dla takich krajów, jak Japonia czy państwa zachodniej Europy. Co ciekawe, duża część wyprodukowanych dóbr nie jest eksportowana do krajów zachodnich czy na inne kontynenty, ale są „konsumowane” na miejscu, co świadczy o wyższym standardzie życia w tej części Europy. Ostatnich kilka lat pokazało, że rynek automatyki przemysłowej jest po części rynkiem odpornym na spowolnienie gospodarcze, dlatego z dużym optymizmem patrzymy na nadchodzące lata. www.mitsubishi-automation.pl
 
Omron Electronics
Omron Electronics – 80 lat na rynku
W tym roku firma Omron obchodzi 80. rocznicę założenia. To dobra okazja, by rzucić okiem na historię, która ma swoje ciekawe zwroty i smaczki. Wszystko zaczęło się w roku 1932. Na ulicach wielu miast szalała gruźlica, której leczenie utrudniała wysoka cena klisz do aparatów rentgenowskich. Właśnie wtedy Kazuma Tateisi wynalazł precyzyjny przekaźnik czasowy do zdjęć X-Ray. Liczba zamówień, jakie spłynęły z rynku była tak duża, że przychody z nich uzyskane umożliwiły założenie (dokładnie 10 maja 1933 r.) firmy Omron. Przekaźniki czasowe (oczywiście już innej generacji) cieszą się natomiast powodzeniem do dziś.
Pierwszy czujnik indukcyjny był zrobiony przez inżynierów firmy Omron. Lata 60. XX w. to czas burzliwego rozwoju technologii i początki technik mikroprocesorowych. Zgodnie z tymi trendami firma Omron podjęła wyzwanie stworzenia innowacyjnych produktów i rozpoczęła prace nad sterownikiem PLC. Ważnym punktem w historii Omrona był rok 1960, nazwany rokiem „dream switch”, czyli czujnika indukcyjnego, który został wynaleziony przez inżynierów firmy Omron.
Termin Fuzzy Logic cieszy się obecnie dużą popularnością w świecie przemysłu, ale to inżynierowie firmy Omron rozpoczęli zgłębianie teorii i technologii Fuzzy w 1984 r., kiedy była ona jeszcze stosunkowo mało znana. Zaledwie w trzy lata później Omron wywołał wielkie poruszenie w świecie nauki i techniki, przedstawiając swój superszybki Fuzzy-regulator. Od tamtej pory firma rozpoczęła intensywne prace nad wykorzystaniem logiki rozmytej w urządzeniach automatyki przemysłowej, zapraszając do współpracy prof. Lotfi A. Zadeh – twórcę teorii Fuzzy. Wspólna praca inżynierów z wielu krajów szybko przyniosła pozytywne rezultaty w postaci m.in. 700 patentów, dzięki czemu firma Omron stała się międzynarodowym liderem w technologii Fuzzy Logic.
W roku 1990 nastał istnym boom na Fuzzy Logic i tak rozpoczęła sie fala entuzjazmu na jej punkcie, która trwa do dziś.
Od początków firmy Omron automatyka przemysłowa była jej najsilniejszą częścią. Jej dynamiczny rozwój zapewnił również otworzenie oddziału dedykowanego tej dziedzinie w Polsce. A zaczęło się od austriackiej firmy EVAG, która w latach 80. prowadziła Biuro Informacji Technicznej. Autonomiczny oddział firmy Omron sp. z o.o. powstał w 1996 r., a jego siedziba założona została w willi przy ul. Fortecznej 6, na warszawskim Żoliborzu. Wraz z rozwojem firmy została podjęta decyzja o kolejnych przenosinach na początku 2012 r. Tym razem na siedzibę Omron Polska wybrano biuro w budynku Luminar, przy ul. Cybernetyki 7a. Nowe biuro dzięki temu, że zawiera show room oraz sale szkoleniowe, pozwala wychodzić naprzeciw potrzebom klientów, których liczba stale wzrasta. www.omron.pl